#ti3nx

Kiedyś jak byłam małym brzdącem bardzo lubiłam udawać psa. Naśladowałam go we wszystkim, jedzeniu, chodzeniu, sikaniu, nawet starszy brat rzucał mi patyki, a ja je w zębach przynosiłam. Pewnego dnia przyszedł nowy sąsiad, pies jak to pies miał w zwyczaju obwąchiwać nowego gościa w kroczu. Zaobserwowałam to z pokoju obok. 

Brat zaprosił sąsiada do kuchni i wyszedł zawołać tatę. A ja idąc śladem psa biegiem pobiegłam do kuchni, pod stół i oczywiście twarz przystawiłam do krocza pana Krzysia. W tym oto momencie wszedł tata. Nie wiem kto miał lepszą minę, tata czy sąsiad.
mikax Odpowiedz

O nieeeee wierzę ? ale co, zrobilas to jak na psa przystało ?

givemeareason Odpowiedz

Jak na psa przystało, wyniuchałaś kiełbasę :D

jadexminnie

POPŁAKAŁAM SIĘ ??

Omnomnom

O nieee! Rycze ????

NerdV

@Nan Piątka za Linkin Park!

Rapid Odpowiedz

Popłakałem sie ze śmiechu :D

Castiel Odpowiedz

Wywęszyłaś interes :D

MarlaDurden Odpowiedz

Tata pewnie miał lepszą minę. Coś w stylu nie dla psa kiełbasa ??

Firanka Odpowiedz

????

Vstorm Odpowiedz

hahaha.
Chyba nie było lepszego wyznania. :D
Ja na natomiast, jak byłem mały to bardzo chciałem spać w psiej budzie.
I niestety wlazłem do tej budy. :) Aż w końcu zobaczył mnie tata. I zabawa się skończyła.

Quake Odpowiedz

Dobrze że nie podchodziłaś do ludzi i tyłków nie wąchałaś.

makarena Odpowiedz

Współczuję panu Krzysiowi tego zażenowania xD

gitarzystka Odpowiedz

Łot de fak? xD

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie