#taLNa

Ostatnio w którymś wyznaniu przeczytałam, że jakaś dziewczyna popełniła samobójstwo, po tym jak dowiedziała się, że jest zakażona wirusem HIV. Zabolało mnie to, jak bardzo niepotrzebna to była śmierć. Może was zaskoczę, ale HIV to nie rak. To nie wyrok. Co więcej, da się z nim całkiem normalnie żyć. Jestem zakażona od dziecka (moja mama zaraziła się zanim poznała tatę, a potem zaraziła mnie karmiąc piersią. Tak w ogóle. to tata jest zdrowy). U dzieci rozwój wirusa następuje szybko.

Dawniej często chorowałam i lekarze zorientowali się co mi jest, dopiero jak miałam 5 lat. Wtedy rozpoczęto leczenie. Żyję do dzisiaj (mam 20 lat) i wiem, że ten wirus w żadnym stopniu nie przeszkodzi mi w dożyciu starości. Moje życie od innych ludzi różni się tym, że raz dziennie biorę leki i co jakiś czas oddaję krew do badania. Tyle. Żadnych ciężkich chorób, żadnego cienia śmierci, osłabienia. Nie choruję częściej niż inni. Żyję całkiem normalnie. Na c odzień nawet o tym nie myślę. Nikt by się nie domyślił, że jestem zakażona.
Teraz, dzięki lekom, mam niewykrywalną wiremię. Co to znaczy? A no tyle, że wirusa w mojej krwi jest tak mało, że nie da się go wykryć. Nie oznacza to, oczywiście, że go nie ma, ale sprawia, że szansa, iż kogoś zarażę są nikłe, niemal zerowe. Mimo to, nadal mam prawny obowiązek informować moich partnerów seksualnych o zakażeniu. Nikt inny nie musi wiedzieć.
Niestety, przez reputację tego wirusa zakażeni boją się komukolwiek o nim powiedzieć. Ludzie różnie reagują. Bywa, że boją się nawet dotknąć zakażonej osoby, co jest całkowitą głupotą. Jedynymi drogami zakażenia jest przez krew, seks i mleko matki. Nikt z moich znajomych o tym nie wie. Nie, żeby to była jakaś wielka tajemnica, ale po pierwsze nie widzę powodu, żeby im o tym mówić - w końcu nie chcę z nimi uprawiać seksu ;) A po drugie, trochę się jednak boję ich reakcji.
Okej, to teraz może powiem o tym jak wygląda zakażenie HIV w wieku dorosłym. Nie dotyczy on tylko gejów i narkomanów. Każda osoba, która uprawiała seks jest narażona na zakażenie. Badania są anonimowe i niedrogie. A kiedy już usłyszycie "wyrok" dostaniecie całkowicie refundowane leki. Wirus u osób dorosłych może być bezobjawowy przez wiele lat. Dlatego, jeśli ktokolwiek z was miał jakiś niezabezpieczony stosunek seksualny, nawet wiele lat wstecz, to radzę się przebadać. I obowiązkowo kobietom w ciąży. Nawet jak objawy już się pojawią, to wciąż można wieść normalne życie. O ile się bierze leki. A co jeśli się ich nie bierze? No cóż... To właśnie jest powód tak licznych śmierci w Afryce na AIDS. Kiedy się nie walczy z wirusem przez odpowiednio duży czas, wtedy przeobraża się w AIDS, na który już niestety nie ma lekarstwa. Nie dopuśćcie do tego, żeby ktoś z was na to świństwo zachorował przez strach, czy stereotypy. Naprawdę nie warto.
Esza Odpowiedz

Myślę, że to jest ważne wyznanie. Powinno się więcej o tym mówić, aby społeczeństwo przestało stygmatyzować chorych.

Agatulka Odpowiedz

Dzięki bo nie wiedzialam wielu z tych rzeczy

Zutaras Odpowiedz

A czy majac HIV i wiedzac o tym mozna starac sie o dziecko tak zeby nie bylo chore ? Nie wiem wiec pytam

WielkieGie4

Tak. Dziecko w lonie zarazonej matki praktycznie zawsze jest zdrowe, moze sie zarazic przez krew przy porodzie. Ale pod kontrola lekarza szansa na zdrowe dziecko u zakazonej kobiety to ok 98%

ohlala

Za aids.gov.pl:

"CZY OSOBY ZAKAŻONE HIV MOGĄ MIEĆ DZIECI?
TAK. Jeśli kobieta zakażona HIV wie o swojej infekcji, podczas ciąży pozostaje pod opieką nie tylko ginekologa-położnika, ale także specjalisty chorób zakaźnych zajmującego się terapią osób zakażonych HIV, wówczas szanse na urodzenie zdrowego dziecka wynoszą ponad 99 proc.

W przypadku pary, w której mężczyzna jest zakażony HIV również możliwe jest bezpieczne posiadanie dzieci. Plemniki nie przenoszą wirusa, który znajduje się w innych komórkach płynu nasiennego. Dokładne „wypłukanie” plemników (opracowano metody pozwalające na to) i podanie ich kobiecie chroni ją przed zakażeniem. A jeśli kobieta nie będzie zakażona HIV, dziecku nic nie grozi.

W Polsce jest już kilkanaścioro dzieci, które przyszły na świat dzięki tej procedurze. Kilka żon zakażonych HIV mężczyzn jest w ciąży – wszystkie te kobiety nie są zakażone HIV."

nictozeniema

Tak, stąd badania na HIV kobiet w ciąży. Żeby w razie czego chronić dziecko przy porodzie od zakażenia.

izka8520 Odpowiedz

co za tępa dzida. Przy ciąży robi się multum badań, jeśli nie wiedziała wcześniej i nie zdążyła zakazać Twojego ojca, to okej, ale skoro lekarze dokładnie wyjaśnili jej metody zakażenia krew/seks/MLEKO to po jaką cholerę w ogóle Cię karmiła piersią? mało to proszków? Ja mojego syna też chciałam karmić, bo to ważne, zdrowe, dużo witamin, odporności, propagandy itd. ale jednak widziałam że niezbyt dobrze się czuje i musiałam przejść na butelkę. Trochę było mi żal ale chyba lepiej dla dziecka. A Twoja matka postanowiła ie zarazić TAAAAAKIM groźnym wirusem, bo reputację ma niezaprzeczalnie złą

ohlala

A powiedz mi, co skłoniło cię do wyrzygania się na matkę autorki? Pewnie, nie było to mądre, jeśli matka miała dostęp do wszystkich badań i wiedzy, ale twój komentarz jest spóźniony o jakieś 20 lat.

izka8520

@ohlala skłoniło mnie właśnie to: mogła nie wiedzieć wcześniej, ale skoro przy ciąży się wszystko okazało, zrobili badania, wyjaśnili to po jaką cholerę naraża dziecko na niebezpieczeństwo?

ohlala

Ale co ci to dało? Autorka nie ma żalu do matki, nie o tym jest historia, nie znasz nawet całej historii. Mam nadzieję, że chociaż poczułaś się lepiej, że dosrałaś komuś, kto tego nie przeczyta i ewentualnie zrobiłaś przykrość niewinnej niczemu córce, jeśli jeszcze tu zagląda.

ohlala Odpowiedz

Każda choroba, której nie da się wyleczyć, jest na początku ogromnym szokiem i ciosem. Nawet, jeśli można z nią żyć prawie normalnie. Generalnie z HIV jest ten problem, że z jednej strony nie chce się mówić, że nie ma czego się bać, bo co mniej rozgarnięci uznają to za przyzwolenie na seks bez zabezpieczenia i rozwagi, a z drugiej jest tak, jak mówisz - HIV to nie wyrok.

nictozeniema

Nie ma przymusu uprawiać seksu z mniej rozgarniętymi ;) Tym bardziej, że nosiciel ma prawne zobowiązania bycia odpowiedzialnym.

ohlala

@nictozeniema

No i co z tego? Ludzie, którzy jeżdżą po pijaku lub kradną też mają przestrzegać prawa, ale jakoś ich to nie rusza :P

Lyssa Odpowiedz

jak na nosiciela niesamowicie mało wiesz na temat hiv... Hiv to nazwa wirusa - gdzie nosicielstwo nie daje objawów. W ogóle. Nie ma tu "rozwój postępuje szybko". Hiv sie nie zmienia - on się nie przeobraża w aids. Aids jest nazwą jednostki chorobowej powodowanej przez hiv - tak jak sars-cov-2 to nazwa wirusa, a covid19 jest nazwą choroby - sek w tym, że pojawienie się JAKICHKOLWIEK OBJAWÓW to już aids - czyli osobnik żegna się z odpornością - a to jest równią pochyłą do grobu.

W skrócie - nosicielem możesz byc dziesiątki lat, gdy rozwinie się choroba - mozna sie pozegnac

nkp6 Odpowiedz

Moim zdaniem to takich rzeczy powinno się uczyć w szkołach. Sama wiele się o tym i podobnych rzeczach uczyłam na studiach i wiem, że niestety społeczeństwo jest niedoinformowane w tej kwestii.
Uważam też, że każdy powinien zrobić badania pod tym kątem (szczególnie wchodząc w nowy związek), co niestety ale nie jest zawsze odbierane przychylnie. Sama pamiętam jak zaczynając nowy związek, poinformowałam swojego partnera o tym, że powinien się zbadać skoro nigdy tego nie robił, on jak najbardziej podszedł do tego poważnie i rozumiał, że to normalne. Ale żeby zarejestrować się na badania musiał przy okienku powiedzieć czego mają dotyczyć, wokół masa ludzi czekających w kolejce na rejestrację, część z nich zaczęła się od niego odsuwać, szeptać pod nosem, ogólnie traktować jak trędowatego.
Wcale nie dziwi mnie, że dużo osób się wstydzi iść czy komuś o tym mówić, bo reakcje ludzi są mało przyjemne.

Dodaj anonimowe wyznanie