#neIdZ

Wywołana przeze mnie winda zjechała na dół, po czym wyszła z niej pani w podeszłym wieku z niepewnym uśmiechem na twarzy. Skoro posłała mi uśmiech, to dlaczego go nie odwzajemnić? Uśmiechnęłam się do niej i wsiadłam do windy. A po chwili już wiedziałam, dlaczego tak dziwnie się uśmiechała – nigdy wcześniej nie czułam tak okrutnego pierdnięcia. Łzy w oczach, ale co robić, dojechałam na swoje piętro i wysiadłam.

Najgorsze, że na moim piętrze do windy wsiadł mój sąsiad, którym jestem zainteresowana. Na mój widok co prawda się uśmiechnął, ale gdy drzwi się zamknęły, to przez okienko zdążyłam dojrzeć wyraz zdziwienia i obrzydzenia na jego twarzy...

Chyba już nie mam u niego żadnych szans :/
HansVanDanz Odpowiedz

Definitywnie. Teraz pomyśli, że pierdzisz jak byle zwierzę. Damy tak nie robią.

Dodaj anonimowe wyznanie