#tW7IK

Rzadko jeżdżę autobusami, ale ostatnio niestety musiałam skorzystać z tego pojazdu zła. Do odjazdu miałam jeszcze kilka minut, więc postanowiłam kupić sobie kawę ze względu na to, że było zimno. Dopiero po tym skromnym zakupie wsiadłam. Autobus był pełen, dlatego zajęłam ostatnie wolne miejsca - pechowo było to siedzenie poczwórne, naprzeciwko mnie siedziała starsza pani razem z córką - po rozmowie wywnioskowałam, że takie więzy krwi je łączyły.

Od początku nie przypadłam im do gustu, bo abym mogła usiąść, musiały nieznacznie przesunąć swoje tobołki niestrudzonych wędrowniczek, wypełnione cennym, acz ciężkim prowiantem. Posłałam im uśmiech wdzięczności, co chyba odebrały jako atak na swoje osoby. Nim włożyłam słuchawki, usłyszałam ich krótki dialog.
- Bezczelny bachor - sarknęła staruszka.
- Czy ona nie wie, że w autobusach się nie pije? Oby tej *przedmiot do mycia podłóg* się to wylało. Jak ludzie mogą być tak niewychowani? - wtórowała jej szeptem córeczka, który jednak miałam okazję usłyszeć.

Cóż, o zakazie picia nie wiedziałam, lecz postanowiłam wykorzystać tę nabytą wiedzę i po prostu tego nie praktykować. Wyzwiska oraz inne nieprzychylne komentarze zignorowałam, ale zdecydowałam się nie włączać muzyki, a przysłuchiwać się im, bo ich wzajemny dialog nabierał rumieńca i chciałam się dowiedzieć, jaka jestem. Ten „bachor” bardzo mnie ucieszył, bo swoje lata mam.

Niestety, dowiedziałam się również, że jestem nieznośną paniusią z miasta - wywnioskowały to pewnie po tym, że miałam reklamówki z ubraniami, lecz ominęły fakt, że autobus zmierzał w stronę wsi - że nie powinnam była siadać, skoro widziałam, że im ciężko. I powtórka złorzeczenia na moją kawę.

Miałam już dosyć, więc korzystając z tego, że staliśmy w korkach od kilku dobrych minut, spojrzałam na nie butnie i podniosłam majestatycznie kawę do góry.
- Państwa zdrowie - powiedziałam i zbliżyłam kubek do ust. Pechowo wtedy pojazd ruszył, a napój razem z nim - moja twarz zetknęła się z ciepłą substancją, która wesoło spłynęło na i pod moją kurtkę.

Nikt nie wstał i nie zaczął klaskać. Zwieńczeniem mojego upokorzenia była reakcja córki staruszki, która podziękowała mi z uśmiechem, zadowolona z tego, że jest wspaniałą czarownicą i jej zaklęcia podziałały.
BlachazRdza Odpowiedz

Ludzie są naprawdę wredni. Po co się tak wciskać w życie innych. Po co obrażać, aż tak komentować, po co się tak mocno interesować „obcą osobą”. Po co psuć sobie i innym nastrój, nerwy. Niepojęte dla mnie. Wszystko, aby tylko sprowokować do kłótni, wojny.

Fargetduliker

One same mają problemy ze sobą i są zgorzkniałe. A wylewanie jadu daje im choć przez chwile poczuć jakieś emocje.

qwerty222 Odpowiedz

Ale przecież zakaz picia w autobusie jest dobrze widoczny... Szczególnie, że trudno o nim zapomnieć

Aliccjaa

Jeżeli ktos nie jedzi autobusami to może przeoczyć naklejkę przy drzwiach informującą o tym. Pozatym picie kawy to nie jest aż taka zbrodnia wiele osób to robi w komunikacji miejskiej. A zreszta nie takie rzeczy się spotyka. Kobiety potrafią sie malować, inni jeść zupę ze słoika, o jedzeniu fast foodow nie wspominając

LillyOfTheValley Odpowiedz

Wyślij to panie do Lublina. Ostatnio miałam okazję jechać na takiej czwórce z sebixami, którzy w połowie drogi zaczęli palić papierosy. Na nich taka czarna magia by się przydała.

Nikosia21 Odpowiedz

trochę z innej beczki...
jak dla mnie nie ma gorszej rzeczy niż jedzenie posiłków a autobusie...
okropieństwo!

Firechild Odpowiedz

Często zastanawiam się, co czują takie osoby, jak te mohery. W swoim życiu wielokrotnie spotkałam się z sytuacjami takimi jak ta i gorszymi.

Albo tempe gnoje gimnazjach, które stają wyżej niż dupe mają. Potrafią zniszczyć komuś psychikę plotkami i wyśmiewaniem.

Co mają ze swojego zachowania tacy ludzie? Satysfakcję? Bo ja tego nie rozumiem..

Dyskotekagra Odpowiedz

Myślałam, że niby niechcący to Ty oblejesz je kawą, a tu takie zaskoczenie. :( Strzeżmy się wszyscy użytkownicy KM :P

wilczek24 Odpowiedz

Jeśli już musisz pić to jak siedzisz przodem - pij jak autobus jest w ruchu - jak siedzisz tyłem to pij jak stoi, w ten sposób najbardziej prawdopodobna zmiana w ruchu odrzuci kubek od ciebie a nie na ciebie.
Oczywiście jeszcze lepiej jest pić gdy widać że jest korek, dużo ludzi na przystanku albo autobus dopiero co ruszył z przystanku i jest mała szansa że będzie się zatrzymywał.

Aliccjaa

Ja zawsze siedam na początku i obserwuje sytuacje na drodze, kiedy mogę spokojnie się napić. Jak nie mogę zająć takiego miejsca to bezpieczniej jest pic, kiedy są przystanki. Wtedy kierowca nie ruszy z zaskoczenia jak jest wymiana pasażerów :D

SorryEverAfter Odpowiedz

Niby sytuacja dołująca, ale wyznanie napisane świetnym stylem, co poprawiło mi humor ;)

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Nie ma to jak wyjątkowa historia o podróży autobusem. A tak serio, moim zdaniem, to przerost formy nad treścią. Fajnie opisana, acz nudna opowiastka o niczym.

Yolokebab Odpowiedz

To takie smutne, że wysyłam Ci mentalnego przytulasa :c

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie