#tVbVn
W pewnym momencie wpadłam na pomysł, aby przekonać saksofonistę, który akurat tam grał, żeby podszedł do stolika i zagrał "sto lat". Gdy podszedł do miejsca gdzie siedzieliśmy wypaliłam przy wszystkich "skoro już zgodził się pan zagrać, to może od razu pan zaśpiewa?'...
Tego wzroku zażenowania na jego twarzy jeszcze długo nie zapomnę, a znajomi oczywiście mają kolejną anegdotkę z moim udziałem do opowiadania wśród innych znajomych.
Hahahahahahaha xD hahahahahahaha
...
Wyznanie prawie jak z chwili dla ciebie:)
...a smiechom nie było końca.
Chyba śmieszność tej historii mnie ominęła.
Nie przejmuj się - nawet słońce miewa zaćmienia 😉
O tak, chyba każdemu coś takiego się zdarzyło. Ja kiedyś jadąc taksówką miałam chwilę zadumy nad przyczyną migania na konsoli na zielono, włączonego kierunkowskazu.Szybko doszłam do wniosku, że to dla głuchych kierowców, żeby wiedzieli, że kierunkowskaz włączony. Moja analizy szła dalej, no bo , dlaczego miga to już wymyśliłam, ale dlaczego jednocześnie wydaje pykający dźwięk ? No i olśnienie, oczywiście na wypadek gdyby kierowca był ślepy. No cóż , chwilę trwało zanim zdałam sobie sprawę z absurdalności pomysłu.
Zabawna historia
Wszyscy śmiali się i pokazywali.
Chyba coś ci się pomyliło
Pokazywali?
Dokazywali. Pokazywać to można np. dupe.
Ale wiecie, że po prostu słowo mogło zostać zamienione przez autokorekte?
Opisane nieco stylem z "Chwil dla Ciebie", ale w realu pewnie było sympatycznie :)
10 sekund rozkminialem dlaczego nie chciał śpiewać haha
Ha. Ha. Ha. Ha… śmieszne jak piwnica pedofila.
To jeszcze nic. moja siostra zapytała mnie czy "pociąg musi spalać dużo benzyny"