#tT5dv
Czas akcji: tegoroczne wakacje, godzina druga w nocy.
Miejsce akcji: Dom rodzinny z podwórkiem.
Kiedy cała rodzina już smacznie spała, na naszym podwórku rozległ się przeraźliwy odgłos ryczącego z bólu kota. Siostra w te pędy z krzykiem na ustach wybiegła na balkon i zaczęła odganiać obcą zwierzynę od naszego pieszczocha głośnym "psiiiiiiik". Brat nie pozostał dłużny. W mgnieniu oka w samych gaciach zbiegł po schodach, złapał szczotkę i ruszył na podwórko, coby spuścić porządny łomot winowajcy lub chociaż posądzić go o alimenty dla 3 kociąt. Nagle cisza, krzyki ustały, a raczej zostały zastąpione drwiącym śmiechem kilkunastoletniego sąsiada. Wycie znów się pojawiło i za sekundę zostało przerwane. Zdezorientowany brat zastygł w bezruchu na środku podwórka. Pyta: Co się dzieje?
To wspaniały sąsiad zażartował z nas sobie i puszczał przez głośnik na cały regulator jęki kota. Może i byłabym zła, gdyby nie fakt, że ten kawał naprawdę mu się udał ;)
a śmiechom nie było końca
Jak koszmarnie napisane; „posądzić go o alimenty dla 3 kociąt” po co takie wstawki, żeby było śmieszniej?
No wyznanie samo w sobie nie jest smieszne wiec autorka jakos probowala to nieudolnie ratowac...
Nie wyszło
Żeby to dośmiesznić
A wasze koty wstaly i zaczęły klaskać.
Za dużo anonimowych
jak przeczytałem:
"Naszych podopiecznych traktujemy jak rodzinkę."
Od razu mi się skojarzyło:
- zabieracie im prezenty/jedzenie
- zmuszacie koty do wyręczania was w pracach domowych
- nie pozwalacie im spotykać się ze znajomymi
- pozwaliście koty o to że nie dzieliły się z wami rybami i chcecie 50% tego co mają
Oh long johnson
"Razem z rodzeństwem jesteśmy szczęśliwymi "ciociami i wujkami" gromadki małych dachowców wraz z ich waleczną mamusią." czy ktoś mi wytłumaczy o co chodzi bo mam zaćmienie
Opiekują się kotami, po prostu. Kocią mamą i jej młodymi.
@LamaGod mają całą rodzinkę małych kociaków na czele z waleczną matką
W sumie zabawne, gdy się próbuje to sobie wyobrazić :P
@Tulipan95 widocznie łatwo Cię rozśmieszyć