#tNgzl
środkowy - z kół wewnętrznych, który zakrywa cała linie i dwa na środku (te pod jadącym samochodem). Ulica pusta, nagle karetka wyłania się zza zakrętu i szybkim pędem przejeżdża oponami centralnie po pasach, fala brudnego śniegu leci ludziom prosto w twarz. Myślę sobie, że mi to tam wisi, i tak gacie do prania muszą iść. Ludzie się gotują jak woda w czajniku, kiedy nagle ni stąd, ni zowąd wyłania się on! Srebrny 4-kołowy potwór, BMW. I niczym władca przestworza i ulic pędzi dokładnie jak ta karetka, obsypując ludzi na przystankach... Kolejna dawka tego czarnego, mokrego, brudnego śniegu. Niestety ekipa sprzątająca śnieg z chodnika również od niego dostała. Na nieszczęście kierowcy światło nie było zielone, więc monstrum musiało czekać. Nie myśląc długo, dwóch rycerzy gotowych oddać życie za innych ruszyło z kopyta do potwora. Jeden bez uzbrojenia, z samymi rękami! W głowie +7 do waleczności i ubijania bestii. Drugiemu zaś artyleria ciążyła w dłoni, długa łopata załadowana po brzegi czarnym i brudnym jak śmierć śniegiem.
Podeszli do bestii. Otworzyli drzwi od kierowcy rzucając "zaklęcia" i wrzucili do środka całą łopatę śniegu, następnie zamknęli i jakby nigdy nic udali się zadowoleni dalej walczyć ze śniegiem, podczas gdy reszta ludzi z przystanku dzielnie klaskała swoim bohaterom. Łepek wyszedł z samochodu, niczym nabuzowany pawian, nie rozumiejąc co się ani dlaczego to się stało, chciał od razu oddać swoim sprawcom, jednak kiedy zobaczył przeważającą ilość samców alfa (6) z MPGKiM, wszedł przestraszony jak dziecko z powrotem do potwora i odjechał ze skulonym ogonem w siną dal :D
A co jeżeli ten gostek tak pędził za karetką, bo jechał do szpitala szybko za kimś bliskim, bo np był wypadek?
I myślisz, że to usprawiedliwienie dla stwarzania zagrożenia dla innych? Mam na mysli szybka jazdę, nie śnieg.
To i tak nie zwalnia go z przestrzegania przepisów o Szacunku do innych osób
mimo wszystko kultura nadal obowiązuje ;)
A ja się z Tobą zgadzam, nie można oceniać ludzi pochopnie, a pod wpływem emocji różne rzeczy się robi
Jeśli kierowca wiezie osobę do szpitala,której stan zdrowia jest ciężki, wówczas może przekroczyć prędkość. Tłumaczenie ze spieszy się bo karetka wiezie np chorą matkę nie zwalnia go z przestrzegania przepisow 😉
Serduszko, jakiś przepis albo coś co potwierdza to co napisałeś? Bo nie wydaje mi się że można przekraczać prędkość, nawet wioząc osobę do szpitala.
Akurat wtedy nie powinno się przekraczać prędkości, ponieważ nie jesteś wystarczająco skupiony na jeździe i jesteś rozproszony przez myśli i emocje. Poza tym jadąc przepisowo po mieście często jedzie się szybciej niż przekraczając prędkość
Artykuł 53 Kodeksu Drogowego.
No jestem ciekawa, czy ktokolwiek z was wiedząc, że w karetce jest wasz mąż/chłopak/żona/dziewczyna itd jechałby spokojnie 50km/h.
Nie zatrzymałby się wtedy na świetle
Tak fajnie opisane, że popłakałam się ze śmiechu!
:)
Wszystko ładnie pięknie, ale ten kierowca dzieki temu mial pelno wody i blota na pedalach gazu, hamulca i dopiero mogl spowodowac wypadek. Dziecinne zachowanie...
Zezwierzęcenie w narodzie. Ludzie na przystanku mieli prawo być źli, ale to co się wydarzyło potem to mi się w głowie nie mieści. Fakt, kierowca burak, ale takie rzeczy się zdarzają, nie raz mnie ktoś ochlapał, i mnie pewnie niechcący też się zdarzyło kogoś ochlapać. To takie dziwne? Zresztą jak jest mokro to wiem też, że sama muszę o siebie zadbać i się odsuwam od jezdni.
Poza tym szczerzę gardzę ludźmi, ekscytującymi się tak żałosną "zemstą". To zwyczajnie prymitywne i dziecinne, zniszczyć komuś coś w odwecie i to jeszcze w napadzie agresji, kilku facetów na jednego. Zwłaszcza, że koszty osuszenia tego samochodu mogą być spore. W ogóle to jakaś tragedia, że jak człowiek leży nieprzytomny na ulicy to nikt nie podejdzie, a za ochlapanie już cała banda biegnie.
Podsumowując, kierowca był po prostu głupi, a ci faceci z przystanku mają ewidentnie dużo większe problemy ze sobą.
Dokładnie tak. Zgadzam się z Tobą.
Sałatkozkurczakiem, popieram w stu procentach :)
W ogóle cała idea zemsty jest żałosna. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć ludzi, którzy z dziką przyjemnością odpłacają się komuś okrucieństwem za nawet najmniejsze przewinienie i nazywają to sprawiedliwością.
Terazodchodze - srsly? Pomagać komuś mszcząc się na kimś innym?
Właśnie dlatego lepiej mieć auto zamykanie drzwi w aucie. Bo takie barany chodzą po tym świecie i nie myślą co robią. Upierdzielili mu całą tapicerkę i wszystko inne. Po*eby. Ja bym od razu na policję zadzwonił i kosztami prania tapicerki obciążył
Sama kilka razy zdarzyło mi się jechać w deszczu i pomyślałam o przechodniach dopiero jak odjechałam... zapewne ochlapałam ich. Jazda autem jest tak rutynowa, że niekiedy zapomina się i kałużach. To się zdarza.
Ci ludzie mogli iść do szpitala i władować tę łopatę śniegu do pierwszej lepszej karetki. Ty pójdziesz do domu i się umyjesz, a osuszenie auta i wyczyszczenie go z brudnego śniegu kosztuje. Ludzie są bezmyślni.
Zenek, nie jestem pewien czy na + by wyszedł jakby miał płacić każdemu kogo ochlapał na tym przystanku
Czyszczenie tapicerki zapewne kosztuje mniej wiecej tyle samo ile czyszczenie np.płaszczy ludzi na przystanku i wszystkich ich ciuchów, nie mówiąc że część z tych ludzi mogła jechać np. na rozmowę o pracę, albo może wrócić fo domu za kilka godzin (tu raczej większość). Ja się im nie dziwię, że się zemścili, następny raz pomyśli debil zanim pojedzie przez śnieg mimo że było wyjeżdżone gdzie indziej, o prędkości nie wspominając. Przecież mógł wpaść w poślizg i ci ludzie na przystanku byliby we krwi zamiast w śniegu. Pomijając już fakt że część z nich pewnie spędziła święta w łóżku chora...
Jak fla mnie nic nie usprawiedliwia kierowcy, na drodze trzeba być skupionym i myśleć o innych a nie tylko o sobie. Czekam na hejty
Ale on zapewne celowo tego nie zrobił, a ci z łopatą owszem. Oko za oko? Pomyśl, gdyby tak każdy na każdym się tak mścił to jak by wyglądał świat? Poza tym prędkość pojazdu nie mogła być aż taka wielka, skoro wyhamował przed światłami. A jak o kosztach mówimy to w samochodzie więcej osprzętu mogło ulec uszkodzeniu po takim zalaniu. Ciekawe czy ci "rycerze" płacili by za to tak samo chętnie jak lecieli bronić ochlapanych.
Jak dla mnie dno totalne. Mam nadzieję, że kiedyś spotka ich dokładnie to samo. I historia wcale nie jest "fajnie" napisana, tak twierdzą pewnie tylko ci, którzy książek nie czytają.
Dno totalne to ty jesteś. Użyj resztek tego co nazywasz rozumem, i wyobraź sobie, że jak jedziesz z normalną prędkością to nie zrobisz wachlarza z błota. Najwyżej troszkę pochlapie.Ale burun chciał się popisac. Dostał to, na co zasłużył
Zgadzam się z fatamy. Historia slaba i kiepsko opisana. Ale wiadomo każdy ma swój gust
"Burun" to chyba z Ciebie Mariposa, Fatama wyraziła swoje zdanie, a Ty ją obrażasz wprost. Poza tym zniszczenie samochodu nie jest adekwatne do tego co się stało.
Tak napisane, że nie pomijałam co niektóre fragmenty, bo już się denerwowałam
Zgadzam się fatamy
@mariposa: Moja mama zawsze powtarza, że obrazić mnie może tylko osoba inteligentna, więc się motylku nie wysilaj :)
Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale niestety na anonimowych jest zauważalny pewien trend: młodzież z gimnazjum jest zawsze zafascynowana wyznaniami, w których pojawią się środki stylistyczne- tak jakby pierwszy raz się z nimi spotkali. Polecam książki, tam jest ich całe mnóstwo.
Czytam dużo książek i jakoś mi się podało nie rozumiem co to am do tego
Jadąc 50 na godzinę przy kiepskich warunkach ochlapanie też jest prawdopodobne. Poza tym pranie tapicerki i suszenie auta jest dużo droższe niż wrzucenie spodni do pralki czy nawet oddanie płaszcza do pralni
Tak, kierowca napewno zrobił to specjalnie i wiedział że wszystkich ochlapie.
Ja rozumiem złość ludzi na przystanku ale ten prowadzący człowiek nie zasłużył żeby mu auto moczyć. Dostał za pogodę.
Ty jesteś taka głupia czy tylko udajesz. Jak jedziesz z normalną prędkością to nie zrobisz wachlarza z błota. Ale burun chciał się popisac. Dostał to, na co zasłużył
Więc zatrzymał się obok tego przystanku ale jechał z dużą prędkością? ;)
Ja jechałam 40/h i jakoś duże 'ochlapnięcie' się zrobiło... Ciekawe dlaczego? To nie zależy tylko od prędkości ale także od głębokości dziury, w której jest woda. Macie choć trochę wyobraźni?
Mhm, otworzyli drzwi... Szkoda, że już w każdym aucie przy ruszaniu automatycznie się zamykają
Każdym? W jakiej rzeczywistości ty żyjesz? Jestem jedyną osobą z rodziny (nawet biorąc pod uwagę wszystkie ciotki, wujki i kuzynów), która jeździ autem z taką funkcją.
Mhm, otworzyli drzwi... Szkoda, że już w każdym aucie przy ruszaniu automatycznie się zamykają
co to jest MPGKiM
Miejskie Przedsiębiorstwo gospodarki komunalnej i mieszkaniowej
I po co tak piszesz? Tylko mi się nie podoba taki styl? Poza tym przerost formy nad treścią.
Przyłączam się.
Bo może? Bo pisze dla tych którym się to spodoba? I nie ma tu żadnego przyrostu, styl jest zabawny i przyjemnie się go czyta, nie ma w nim żadnych wysublimowanych metafor czy innego tałatajstwa.
Jest przerost, lanie wody mające ukryć nijaką historię. Może niektórzy są zachwyceni, ich prawo. To nie konkurs literacki (w którym autor nie przeszedłby eliminacji).
Osobiście ciężko mi się to czytało. Np. "widzę na ulicy 3 pasy śniegu:
środkowy - z kół wewnętrznych, który zakrywa cała linie i dwa na środku (te pod jadącym samochodem)." musiałem przeczytać kilka razy, żeby zrozumieć, który pas śniegu był gdzie i co to są koła wewnętrzne
Ile osób tyle gustów, ale mi też fatalnie się to czytało. Nie znoszę takiej ilości porównań, epitetów i innych środków stylistycznych. Co za dużo, to niezdrowo. We wszystkim trzeba zachować umiar.
Mi również sie zle czytalo, może wyznanie byloby troche ciekawsze, gdyby nie te opisy
Niech pisze jak mu się podoba. I co z tego, że ubarwia prostą historyjkę. Przynajmniej stara się zapewnić nam rozrywkę. Ale takim szanowanym koneserom anonimowych nie dogodzisz.