#tMOPI
Po paru minutach ktoś wszedł do łazienki i próbował otworzyć drzwi od ubikacji, w której ja się wcześniej zatrzasnęłam. Zawołano pielęgniarki, woźnych, by je odblokować, bo chyba jakieś dziecko straciło przytomność. Jakież było ich zdziwienie, gdy nikogo w nim nie zastano. Nikt nie wpadł na to, że winowajca był mały jak kret :)
Ja tak samo w podstawówce robiłam, ale nie dlatego, że zamek się zaciął xD
haha przypomniałaś mi właśnie, że ja też :D wchodziłam do każdej, zamykałam i wychodziłam górą. Takie żarciki gimnazjalistki :D
W mojej podstawówce jak się kiedyś jakaś dziołszka z pierwszej klasy zablokowała zamek w kabinie to woźna poszła po dziewczyny z szóstej żeby weszły od góry i pomogły otworzyć tej małej drzwi 😃
Tak, pamietam też zawsze tak robiłam... Ja jeszcze robiłam takie żarty że otwierałam kluczykiem (tak dało się :) ) od zewnątrz jak jakiś malec był w środku... oczywiście nie podglądałam bo to by była przesada ale wiem że ich reakcja musiała być ciekawa :-D
Malce udowadnialy wtedy, ze multitaskig jest mozliwy. Zakladaly blyskawicznie bielizne, nie przerywajac wyprozniania.
W mojej podstawówce chłopcy tak robili, jak wkurzyła ich jakaś sprzątaczka, czyli dość często xd
To mi przypomniało, jak będąc w odwiedzinach u mojej babci w szpitalu, mój brat z kuzynem wpadli na genialny pomysł. Pozamykali wszystkie łazienki w męskiej toalecie i wyszli podobnym sposobem. Ach...ta piękna kolejka ludzi znajdujących się w podbramkowej sytuacji, która sięgała w głąb korytarza xD ;)
Ja utknęłam w łazience w centrum handlowym, przeszłam górą do kabiny obok i tak wyszłam ^.^
Miałam 18 lat XD
to ci się udało :
To ja byłam lepsza.
przechodziłem przez dziurę w kurniku xD
Tak, właśnie tą, którą chodzą kury :)
Kiedyś siedziałam 12 godzin w szpitalnym wc czekając na ślusarza:)
Też tak kiedyś zrobiłam ale mama była po drugiej stronie drzwi 😁
Wystarczy zajrzeć na dole, żeby dowiedzieć się czy ktoś tam jest...
W którymś centrum handlowym toalety są tak zrobione, że nie ma żadnych szpar między kabinami, ani w drzwiach - kiedyś mi przyszło na myśl, że jakby się ktoś zatrzasnął w takiej, to nie mógłby wydostać się w sposób opisany w wyznaniu czy komentarzach.