#hFb9C

Godzina 7.30, poniedziałek. Wszyscy ludzie ściśnięci jak sardynki stoją niewyspani i niezadowoleni w autobusie. Nagle ni stąd, ni zowąd pojazd zatrzymuje się i wybiega z niego kierowca. Mija minuta jedna, druga, a kierowcy nigdzie nie ma.

Mohery jak to mohery, zaczęły narzekać, że to do kościoła nie zdążą albo że wszystkie bułki w piekarni im wykupią. Kiedy wszyscy mają już dość narzekań starszych osób, wchodzi kierowca autobusu, staje na środku i tłumaczy się, że dostał pilne wezwanie od Posejdona i musiał szybko załatwić sprawę :D
Knopi Odpowiedz

A nie pomyśleliście, że Posejdon to Bóg mórz i oceanów i mogło chodzić o zwykłą jedynkę?

anim Odpowiedz

Pytanie tylko, gdzie on się zatrzymał?

Ochrona2009 Odpowiedz

Gdyby się załatwił pod siebie to dopiero by gadały..

amnestia Odpowiedz

Czy coś ze mną nie tak, że gdyby nie komentarze, w życiu nie skojarzyłabym wezwania od Posejdona z rozwolnieniem? xD

Zbycha Odpowiedz

Lepiej nie myśleć co by było gdyby sie zesrał💩

exxiso Odpowiedz

Przynajmniej się schował, a mógł wystawić wam dupsko na widok.

malinowalejdi Odpowiedz

Wezwanie od Posejdona? A cóż to takiego? :-)

Dodaj anonimowe wyznanie