Jednym z moich marzeń zawsze było nauczenie się grać na konsoli DJ'a. Ostatnio na Orange Warsaw Festival siedziałem sobie w Strefie Orange, gdzie grał DJ, a ludzie tańczyli. Była tam też pani z obsługi/informacji, która mi się bardzo spodobała i stwierdziłem, że byłoby fajnie, jakby do mnie podeszła i o coś zagadała.
No i po chwili mojego bezczynnego siedzenia, pani podeszła z zapytaniem czy nie chciałbym się nauczyć grać na "DJ-ce". No normalnie spełnienie dwóch marzeń naraz. Jednak nie do końca. Moja ogromna nieśmiałość zareagowała przed mózgiem i...odmówiłem. Jestem debilem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Chwilowe zacmienie ;D
Chociaz mogles pozniej podjesc i powiedziec, ze jednak chcesz sprobowac ;)
Pewnie już znalazła inną osobę...😞
Zaprzepaściłeś szansę na spełnienie marzenia i być może na poznanie fajnej laski. Normalnie bym współczuł, ale jak sam wspomniałeś- jesteś debilem :D Następnej takiej okazji nie zmarnuj, o ile Ci się jeszcze przytrafi :D
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że za drugim razem również nieśmiałość wygrałaby z mózgiem:P Wiem sama po sobie:/ Czasmi trudno się przełamać:(
@KreatywnyNick Zgadzam się. Nieśmiałość to paskudna choroba. Ciężko z tym żyć. Gdybym cofnął się o kilka lat wstecz, do momentu w którym byłem strasznie nieśmiały, to nawet na tej stronie pewnie bym nic nie skomentował :D
Jednak można sobie z nią łatwo poradzić. Znaczy jest trudno. Trzeba po prostu powoli starać się uczestniczyć w sytuacjach, które onieśmielają. Tak jakbyś podejmowała walkę z tym. Na początku to jest praktycznie niemożliwe dla osoby nieśmiałej, ale z perspektywy czasu wydaje mi się, że starałem się unikać najprostszych codziennych sytuacji. Serio to pomaga, polecam :)
@ObyNiePeklaGumka ciągle nad sobą pracuje i staram się od "A społecznic " jak ja to mówię:P przez te najdrobniejsze rzeczy ;)
@KreatywnyNick dasz radę, tylko musisz bardzo chcieć. Powodzenia życzę :)
Masz dobre podejście, bo warto zacząć od tych najmniejszych rzeczy, ale pewnie z początku jest ciężko :D
@ObyNiePeklaGumka dziękuję bardzo:D Tak jak ze wszystkim zacząć jest najgorzej, a potem nawet jak jest trudno to jakoś idzie ;)
Ja się "odblokowałam" w zeszłym roku, kiedy bardzo, bardzo, bardzo, bardzo chciałam pojechać na koncert, a nikt znajomy nie mógł ze mną pojechać i znalazłam się sama w obcym mieście z setkami obcych ludzi, którzy ze mną rozmawiali. Terapia szokowa jednak działa cuda. A i rozmowa z samy zespołem w obcym języku była jednym z bardziej stresujących przeżyć w moim życiu, ale zaczęłam się czuć dużo pewniej niż wcześniej.
Też pracuję nad swoją nieśmiałością i ogólnie widzę postępy, bo jak wcześniej nie chodziłam na siłownię, bo się wstydziłam i ogólnie bałam się, że ludzie będą się że mnie nasmiewac tak od niedawna jestem stałym bywalcem. Tak samo nie wstydzę się już np. zapytać kogoś z obsługi sklepu gdzie znajdę x produkt tylko idę i pytam.
Przyznam szczerze, że dla mnie największą "terapią szokową" był po prostu wyjazd za granicę, gdzie też nikogo nie znałam poza jedną dziewczyną (z którą później de facto nie rozmawiałam ok. 2 lat przez pewne osoby, które namieszały między nami i musiałam sobie "radzić sama").
Tak jesteś debilem
Nie przejmuj się :)
Jest mnóstwo nieśmiałych osób. Pewnie niejeden przeżyła sytuację tego typu i nie jest debilem.
faktycznie
Halo kto tam jest
No jesteś, nie ma co !
Znam ten bol. W pewnym sklepie dla puszystych zaproponowano mi udzial w sesji zdjeciowej, a ja do dzis nie wiem czemu odmowilam..
Ja pamiętam jak w podstawówce podobał mi się jeden chłopak. Po jakimś miesiącu pyta się czy zostanę jego dziewczyną. Tak się ucieszyłam, że aż odmówiłam.
Jezu, cholernie Ci zazdroszczę, że tam byłeś, tak chciałabym zobaczyć Die Antwoord
die antwoord czesto sa w polsce, nic straconego, jeszcze ich zobaczysz:)
Jesteś :/