#t4Gol

Historia z bardzo dawna, kiedy to byłam małą dziewczynką.

Miałam kota. I sąsiada, który tego kota z jakiegoś powodu nie lubił. (Kot wychodzący, ale sąsiad nie miał zbytnio nic, co kocię mogłoby zniszczyć). Ciągle coś tam sobie gadał o nim. Ja również nie lubiłam tego sąsiada.

Pewnego razu kot bardzo długo nie wracał. Powoli zaczęłam się o niego martwić, ale nie podejrzewałam, że sąsiad mógłby mu coś zrobić.
Jednak po kilku dniach, gdy wracałam z babcią ze spaceru, przechodząc obok piwnic innych sąsiadów, mój wtedy jeszcze dobry wzrok dostrzegł jakąś klatkę, schowaną pod jakimś kocem czy czymś. Potem ujrzałam mojego z pewnością odwodnionego kotka. Na szczęście udało mi się z babcią go wydostać i zabrać do domu.
A co z sąsiadem? No cóż, niedługo później zmarł.
Anonimowychipsoholik Odpowiedz

I nie robiłyście sąsiadowi awantury o uwięzienie kota?

bazienka

tylko ze nie mogly wiedziec, ze sasiad umrze
nogii bym mu z dupy powyrywala

Anonimowychipsoholik

@Koparkaa Śmierci to ja bym jednak największego wrogowi nigdy nie życzyła, a taki sąsiad to by ode mnie srogi opiernicz dostał od razy po znalezieniu kota.

Piripiri

Na logikę wiadomo, że sąsiad, ale tak naprawdę nie ma dowodów, więc by się wyparl

Anonimowychipsoholik

@Piripiri a niech się wypiera ile chce, nie przeszkodzi mi to w obrzuceniu jego domu jajkami albo wybiciu szyb w aucie...

bzrg Odpowiedz

Kocia zemsta była straszliwa, jak widać.

DaenerysTargaryen Odpowiedz

Ostatnie zdanie jest nieco niepokojące... Zmarł śmiercią naturalną? Czy może kocia mafia go dopadła?

BlueBlood Odpowiedz

Przeraża mnie, jak ludzie są w stanie krzywdzić zwierzęta. Zamykanie w klatkach, bicie, głodzenie... Takie zachowanie nie jest godne człowieka.

Yaspis Odpowiedz

Jak dobrze mieć sąsiada... 😒

Killbill Odpowiedz

Co jak co ale ostatnie zdanie mnie rozbawiło, tylko nie wiem czy powinno 😀

GravityFalls Odpowiedz

Wiecie co, rozumiem że jesteście zbulwersowani postawą sąsiada, ale autorka nie jest tu bez winy. Moi sąsiedzi też mieli kota który łaził po ogródkach, wszędzie zostawial martwe ptaki, wchodził do piwnic, budził itp. Wszyscy mieli dość tego kocura, interwencje nic nie dawały, bo to przecież kot i on musi się wyszaleć. Także spójrzcie na to także z drugiej strony

MrsMarvel

To nie powód aby zostawiać zwierzaka na śmierć w męczarniach.

Abyssus

Oczywiście, że nie, ale to też nie jest normalne, aby puszczać zwierzę luzem.

czuketa Odpowiedz

dobrze że zdechł

Dodaj anonimowe wyznanie