Jak cię zdradziła to straciła też swoją godność. W przypadku zdrady zawsze winna jest osoba zdradzająca.
Qehayoii
No generalnie tak. Zawsze mozna po prostu wczesniej odejsc. Nawet jesli zdrada byla zaskoczeniem dla samego zdradzajacego, to nie jest tak ze nie da sie od razu przyznac i zakonczyc zwiazek.
Nie napisaleś była, dzieki temu my juz wiemy dlaczego tak sie stalo - a ty moze sie kiedys domyslisz...
DioBrando
No tak, wiadomo że wina faceta.
Qehayoii
@DiaBrando
Zdradziła go a on nadal z nią jest... co (TO) źle o nim świadczy (podobnie gdyby byl kobieta) i to w sposób dajacy dobrą wymówke zdradzajacej osobie. Jego płeć nie ma znaczenia, działa nawet na niekorzyść, bo kobieta miala by przynajmniej wymowke do pozostania w takim zwiazku: facet nie wcisnie jej, ze jest matka dziecka kochanki.
Doszukujesz sie mizoandri gdzie (w raczej oczywisty sposob) zadnej nie ma, co zazwyczaj sugeruje odwrotne wypaczenie u ciebie samego. Zły trip po czerwonej pigułce? xD
Ps. Jestem facetem, nie przyklaskuje durnym atakom na facetow ktorym oddaja sie "feministycznie" wytresowani. Po prostu koleś wyglada na ofiare losu, natomiast ty na jeden z niewielu slusznych celow dla opisanych wczesniej atakow.
Nie zgadzasz sie? Masz jakies argumenty? Nie? To zegnam...
DioBrando
Twój komentarz zabrzmiał -,,Koleś jest pipą, więc należała mu się zdrada. " Nawet jeśli faktycznie byłby życiową sierotą, to winna jest osoba zdradzająca.
Kurde26
Najczęściej staje w obronie ludzi, którzy zdradzają. W tym przypadku jednak łączę się z chłopakiem zdradzanym. Co prawda opowieść krótka i bez kontekstu, ale domyślam się w jakich okolicznościach się to stało.
Qehayoii
@DioBrando
Manipulujesz konceptami. Gdybym przechowywal swoje pieniadze na takiej małej kupce gotowki i bilonu, w parku w nieciekawej okolicy, to gdyby mnie okradziono to oczywiscie winny bylby zlodziej, ale to nie znaczy, ze to jest k* dobry pomysl...
Świat to nie bajka, facet powinien sie ogarnac a nie jeczec nam tutaj (zwlaszcza, ze to jest ten sam rodzaj bledu ktory doprowadzil do zdrady). Gdyby moja analogia miala byc dokladna, to nie dosc ze musialbym trzymac kase na kupce w parku - to jeszcze w odpowiedzi na ich kradziesz powinnem wystosowac apel, w formie napisu, ułozonego z gotowki i bilonu, tym samym parku...
Ps. Wspołudział, paserstwo, nakłanianie do. Niby niewinni a jednak nie.
Qehayoii
@TrzyPingwiny
Gdyby koles ktorego ty opisujesz wyladował jakims dziwnym zrzadzeniem losu w zwiazku, bylby kolesiem ktorego opisuje ja, bo to po prostu "wyzszy poziom".
Cos jak zdjecie faceta na ktorym widac tylko go trzymajacego rece na kierownicy, ja opisuje to co widze, ty spekulujesz samochod. Niepotrzebne ryzyko uwalenia wygrywajacego argumentu niepotrzebnymi szczegolami.
Autor nie wyszczególnił, ale ze wzgledu na ton zakładam, ze chodzilo o dobrowolna zdrade a nie wypadek skutkujacy przerwaniem blony dziewiczej czy gwałt...
Bo jesli tak komentuje ktores z dwoch ostatnich, to w tym wypadku śmiało "można zdradzać" - nawet rekomenduje.
@ms0nobody
Akurat utrata dziewictwa przed 15 rokiem zycia to nie bajka. Wystarczy zorientowac sie w statystycznym profilu osoby z ktora owe dziewictwo jest tracone... Wiec moze to cos normalnego wsrod patologi, ale u reszty to raczej czcza gadanina (dojrzewanie).
Ps. A te wyscigi dzieciaków które opisujesz, zalatuja pedofilską propagandą...
A ona wie, że jest twoją dziewczyną?
Zrobiła to dla ciebie by być lepszą w łóżku xD
Jak cię zdradziła to straciła też swoją godność. W przypadku zdrady zawsze winna jest osoba zdradzająca.
No generalnie tak. Zawsze mozna po prostu wczesniej odejsc. Nawet jesli zdrada byla zaskoczeniem dla samego zdradzajacego, to nie jest tak ze nie da sie od razu przyznac i zakonczyc zwiazek.
Nie napisaleś była, dzieki temu my juz wiemy dlaczego tak sie stalo - a ty moze sie kiedys domyslisz...
No tak, wiadomo że wina faceta.
@DiaBrando
Zdradziła go a on nadal z nią jest... co (TO) źle o nim świadczy (podobnie gdyby byl kobieta) i to w sposób dajacy dobrą wymówke zdradzajacej osobie. Jego płeć nie ma znaczenia, działa nawet na niekorzyść, bo kobieta miala by przynajmniej wymowke do pozostania w takim zwiazku: facet nie wcisnie jej, ze jest matka dziecka kochanki.
Doszukujesz sie mizoandri gdzie (w raczej oczywisty sposob) zadnej nie ma, co zazwyczaj sugeruje odwrotne wypaczenie u ciebie samego. Zły trip po czerwonej pigułce? xD
Ps. Jestem facetem, nie przyklaskuje durnym atakom na facetow ktorym oddaja sie "feministycznie" wytresowani. Po prostu koleś wyglada na ofiare losu, natomiast ty na jeden z niewielu slusznych celow dla opisanych wczesniej atakow.
Nie zgadzasz sie? Masz jakies argumenty? Nie? To zegnam...
Twój komentarz zabrzmiał -,,Koleś jest pipą, więc należała mu się zdrada. " Nawet jeśli faktycznie byłby życiową sierotą, to winna jest osoba zdradzająca.
Najczęściej staje w obronie ludzi, którzy zdradzają. W tym przypadku jednak łączę się z chłopakiem zdradzanym. Co prawda opowieść krótka i bez kontekstu, ale domyślam się w jakich okolicznościach się to stało.
@DioBrando
Manipulujesz konceptami. Gdybym przechowywal swoje pieniadze na takiej małej kupce gotowki i bilonu, w parku w nieciekawej okolicy, to gdyby mnie okradziono to oczywiscie winny bylby zlodziej, ale to nie znaczy, ze to jest k* dobry pomysl...
Świat to nie bajka, facet powinien sie ogarnac a nie jeczec nam tutaj (zwlaszcza, ze to jest ten sam rodzaj bledu ktory doprowadzil do zdrady). Gdyby moja analogia miala byc dokladna, to nie dosc ze musialbym trzymac kase na kupce w parku - to jeszcze w odpowiedzi na ich kradziesz powinnem wystosowac apel, w formie napisu, ułozonego z gotowki i bilonu, tym samym parku...
Ps. Wspołudział, paserstwo, nakłanianie do. Niby niewinni a jednak nie.
@TrzyPingwiny
Gdyby koles ktorego ty opisujesz wyladował jakims dziwnym zrzadzeniem losu w zwiazku, bylby kolesiem ktorego opisuje ja, bo to po prostu "wyzszy poziom".
Cos jak zdjecie faceta na ktorym widac tylko go trzymajacego rece na kierownicy, ja opisuje to co widze, ty spekulujesz samochod. Niepotrzebne ryzyko uwalenia wygrywajacego argumentu niepotrzebnymi szczegolami.
Chyba była dziewczyna
Usiadła na smoczku?
Przykro mi. Bolesne doświadczenie.
Autor nie wyszczególnił, ale ze wzgledu na ton zakładam, ze chodzilo o dobrowolna zdrade a nie wypadek skutkujacy przerwaniem blony dziewiczej czy gwałt...
Bo jesli tak komentuje ktores z dwoch ostatnich, to w tym wypadku śmiało "można zdradzać" - nawet rekomenduje.
Dobrowolna zdrada to oksymoron
Przegryw
Niby tak ale przegrana pozostaje przegraną.
@ms0nobody
Akurat utrata dziewictwa przed 15 rokiem zycia to nie bajka. Wystarczy zorientowac sie w statystycznym profilu osoby z ktora owe dziewictwo jest tracone... Wiec moze to cos normalnego wsrod patologi, ale u reszty to raczej czcza gadanina (dojrzewanie).
Ps. A te wyscigi dzieciaków które opisujesz, zalatuja pedofilską propagandą...