#t33xu

Czy zdarza się wam czasem usłyszeć coś, co brzmi tak idiotycznie, że śmiało można by to uznać za żart, gdyby nie to, że autor mówi to całkiem poważnie?

To było na pierwszy roku studiów archeologicznych w pewnej prywatnej uczelni. Poziom był dość dobry, natomiast niskie były wymagania i w praktyce każdy mógł się tam uczyć po opłaceniu czesnego, które do najtańszych nie należało.
Mieliśmy wykład z geologii. Profesor z wielkim zaangażowaniem snuł opowieść o procesach kształtowania się naszej planety. Kiedy wypowiedział zdanie: „Proszę państwa, Ziemia liczy sobie niemal 4,5 miliarda lat...”, gdzieś z tylnego rzędu rozległ się głos należący do dziewczyny z naszej grupy: „Nonsens! Mamy przecież 2015 rok, więc chyba logiczne, że pan trochę z tą liczbą przesadził!”.

Wszyscy ryknęli śmiechem, nawet wykładowca. Wszyscy – oprócz autorki tych słów, która ewidentnie powiedziała to całkiem na serio...
Iguana69 Odpowiedz

Ooooo nieeeee. Ja jestem taką osoba która w ten sam sposób żartuje. Mówię coś mega głupiego na maxa i zachowuje kamienna mine gdy inni się śmieją. Zawsze mi się wydawało ze to logiczne ze nie można być aż tak głupim zeby powiedzieć coś takiego na serio. Ale zawsze. No kurczę zawsze trafi się jeden młot który potem dogryza mi bo uważa ze mówiłam na serio. I nic ze inni mu tłumacza ze od zawsze robię takie żarty czy ze wcześniej śmiałam się z tego po cichu zanim powiedziałam na forum. Nie dociera, on musi się dowartościować. Wiec wchodzę z taka osoba w dyskusje i patrzę jak się produkuje żeby mi coś wytłumaczyć. On myśli ze wszyscy się śmieją ze mnie a tak na prawdę bekę cisną z niego.

kociambe Odpowiedz

bzdura kompletna. Po prostu kawał udał się podwójnie i nie dość, że rozbawił wszystkich to jeszcze wkręciła, że mówiła to poważnie. A autorka żartu nie zrozumiała...

Imaginarium Odpowiedz

Poziom dobry, ale niskie wymagania???
Przecież to się wyklucza :P

Ankaaa

Dlaczego? Przecież to są dwie różne rzeczy. U mnie w liceum było podobnie. Większość nauczycieli nieźle przekazywało wiedzę i jak ktoś chciał, to mógł się całkiem sporo nauczyć, ale jeśli komuś się nie chciało, to nie było problemu ze zadaniem. Dla mnie to była szkoła idealna, bo mogłam się uczyć tego, co mi sprawiało przyjemność i nie stresować się przedmiotami, których nie lubię ;)

Imaginarium

czyżby? Dla mnie jedno jest nierozerwalnie powiązane z drugim.

Awtroil

Uczelnia prywatna - płacisz to możesz chodzić na zajęcia. A jak ktoś jest kretynem to dla takich uczelni wspaniała sprawa - powtarzanie kolejnych semestrów, czy egzaminów kosztuje.

Ankaaa

@Imaginarium Ale dlaczego?

3timeilosepassword

No poziom wiedzy wysoki, ale mała presja na uczniów, by ją przyswajali, czego tu nie rozumieć.

nata

+ dostać się a zdać to dwie różne rzeczy

Novara

Poziom edukacji w Polsce jest już tak niski, że trzeba być prawdziwym kretynem, by nie zdać matury. A prywatne uczelnie biorą każdego - im więcej tym więcej kasy.

Hamlet Odpowiedz

Śmiało możesz uznać to za żart. Nie dziękuj.

Ebubu Odpowiedz

A może żart polegał na wkręceniu Was, że jest zacofana, coś w stylu:
"- .. a wiesz co w tym było najlepszego - ci debile naprawdę uwierzyli że ja tak myślę!! heh co za idioci")

bylylektor Odpowiedz

Pewnie jeszcze wierzy, że jest płaska. XD

Vemonis Odpowiedz

To jak w ogóle ukończyła licełum? Też prywatnie?

ZapachZimy Odpowiedz

Ross, to ty?

Dodaj anonimowe wyznanie