#swcRV

Mam taki lęk, dość dziwny. Boję się jeździć sama windą.

Jeśli mam jechać z drugą osobą to nie ma problemu. Natomiast kiedy np. idę do kogoś w odwiedziny sama i powinnam jechać windą bo szybciej i wygodniej, to idę schodami. Nieważne które piętro, pójdę schodami. Nie wiem skąd to mi się wzięło. Może to przez filmy, w których ktoś jedzie windą, ta się zatrzymuje i pasażer musi czekać parę godzin aż go wyciągną.

Parę razy próbowałam się przełamać i pojechać sama, chociaż jedno piętro. Drzwi windy się otwierały, patrzyłam jak debilka i odchodziłam. Raz mi się nawet udało wejść do środka, ale zanim zdecydowałam się wcisnąć piętro to już byłam poza windą. Takie dziwactwo, o którym wie tylko chłopak.
scor Odpowiedz

Od czasu obejrzenia Another moja luba przestała używać parasola.

KlaraBarbara

Możesz jej kupić taki bez czubka

SmoczycaMleczna

a ja ilekroć wchodzę do windy mam przed oczami t a m t ą scenę :(

KawaiiPoTATTO

A jeśli autorka też obejrzy Another i będzie miała parasolkę? Po schodach nie wejdzie, do windy nie wsiądzie...

Lalaith123 Odpowiedz

Ja mam w pracy windę która co jakiś czas się zacina i właśnie jak w filmie. Ale jest na to sposób, zawsze miej przy sobie telefon. Ja mam zasięg w niej, inni też. Kiedyś szefa z niej ratowali o 11 w nocy na dyżurze. Wypuścili go dopiero koło 2 w nocy. PS. Też dzwonił do nas o pomoc.

nata

Jakbym o naszym lokalnym szpitalu czytała.

anonimowy1979 Odpowiedz

Nie tylko Ty się boisz. Jako dzieciak zaciąłem się w windzie. Potem jako dorosły przez 11 lat mieszkałem na 8 piętrze. Chodziłem na piechotę nieraz dźwigając zakupy (mój rekord to 45 kg). Kiedyś próbowałem się przemóc i udało mi się stanąć między piętrami na dosłownie pół minuty. Zobaczyłem niemal swój pogrzeb i grób. Więcej prób oswojenia nie podjąłem.

Mojacytrynka Odpowiedz

To chyba bardziej fobia niż dziwactwo.

AmziToIzma Odpowiedz

Ja się boję nawet z kimś. Chyba że jest to szklana winda i w razie czego wszyscy dookoła będą widzieć, że np. utknęłam między piętrami i szybko mnie wyciągną, zanim się w niej uduszę i wyzionę ducha.

Ookami

Winda raczej nie jest na tyle szczelna żeby się udusić

AmziToIzma

Wiem, ale mam lęk przed ciasnymi i zamkniętymi pomieszczeniami, w takich miejscach od razu czuję, że brakuje mi powietrza, nawet jeśli to powietrze tam jest.

Ookami

Totalnie to rozumiem, jak w akademiku winda na chwilę się zatrzymała i od razu miałam wrażenie, że brakuje mi tlenu. Ale można próbować mówić sobie, że to niemożliwe :) ale jednak lęk to lęk

AmziToIzma

No właśnie wmawianie sobie niewiele działa ;D. Zawsze sobie powtarzam w głowie "spokojnie, spokojnie, nic się nie dzieje, tlen nie ucieka, masz czym oddychać", ale wrażenie, że jednak tego tlenu brakuje jest cały czas i jest na tyle silne, że mózg po prostu nie chce przyswoić tej informacji, że ja się naprawdę nie uduszę ;D. Do tego dochodzi panika, że nie mam jak uciec, nie jestem w stanie otworzyć żadnych drzwi czy okna, że jestem zamknięta z każdej strony, a wyjście jest niemożliwe. Ściany się automatycznie jakby przybliżają, dochodzi wrażenie, że z każdą minutą miejsca jest co raz mniej i niedługo nie będę mogła się nawet ruszyć.

@AmziToIzma Szklana winda to dla mnie zło największe

furtka Odpowiedz

Ja mam tak z taksówkami, jak jadę z kimś to wszystko jest w porządku, a jak mam jechać sama to od razu się boje i w głowie mam najczarniejsze scenariusze..

KryzysTworczy Odpowiedz

A ja raz spadłam z windą na dół. Na szczęście z parteru.

StaraDusza Odpowiedz

Miałam tak samo... do czasu aż w hotelu w Dżakarcie mój pokój był na 40 piętrze a znajomych na 30... akurat nikt nie zjeżdżał bo była noc a z daną karta można było wjechać tylko na piętro gdzie był pokój :(

Izabela001 Odpowiedz

Chyba już wolałabym utknąć sama niż z kimś. Dzwonisz po pomoc, czekasz i tyle.

Arina Odpowiedz

Ludzie mają różne fobie, lęki czy dziwactwa. Tacy już jesteśmy :) problemem dla Ciebie może być tylko to że jak wchodzisz wysoko schodami to się bardziej zmęczysz, ale przynajmniej będziesz miała kondycję :D

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie