#Neq1B
Jako że kiedy spotkały nas pierwsze zdalne strasznie mi się nudziło, więc postanowiłam poszukać znajomych w necie. I tak trafiłam na jednego chłopaka. Miałam wtedy 12 lat, ale byłam dosyć ogarnięta. Do czasu...
Chłopak był zboczony – nie ukrywam, ja też byłam i dalej jestem. Poza tym, że uważał mnie za największą piękność świata, to często pisał jakieś erotyczne historyjki czy prosił mnie o jakieś odważne zdjęcia. Nie podobało mi się to, jako że on miał wtedy 19 lat. Ale w końcu pękłam. Wysłałam mu swoje nagie zdjęcia oraz z czasem filmiki z masturbacją. Chłopak był spoko, ale za dużo sobie wyobrażał. I się zaczęło. Nie chciałam więcej tego robić, ale on to wszystko miał. Szantażował mnie, że jak nie zostanę jego dziewczyną i nie będę mu codziennie wysyłać nagich zdjęć, to on wyśle to do mojej mamy. Bałam się strasznie. Był to najgorszy okres w moim życiu i nie chcę tego powtarzać. Pomyślicie sobie, dlaczego nie zgłosiłam tego na policję. Otóż nie znałam jego nazwiska, a na dodatek musiałabym się do wszystkiego przyznać (no i on mieszkał na drugim końcu Polski).
W końcu przełamałam się i zablokowałam go. Strasznie się bałam. Kilka dni później napisał do mnie na Instagramie (tam go nie zablokowałam) „Był opier*ol za filmiki?”. Przeraziłam się. Bałam się, że naprawdę to wysłał. Raz korzystając z okazji pożyczyłam od mamy telefon i weszłam w jej messengera. W spamie była wiadomość od niego, a nawet kilka. Wysłał jej moje nagie filmy. Usunęłam konwersacje i zablokowałam go. Mnóstwo czasu myślałam, czy nie pokaże tego nikomu, czy nie wrzuci tego do netu. Ale po tak długim czasie przestałam się o to martwić. Chociaż czasami nadal, jak słyszę jego imię, to przechodzą mnie dreszcze.
A więc przechodząc do sedna mojego wyznania: uważajcie, z kim piszecie. Ja czuję się wykorzystana seksualnie. Nie mówię, żebyście nie wysyłali od razu swoich zdjęć. Jeśli chcecie, róbcie to. Nie ma w tym nic złego, ale proszę was – wysyłajcie to tylko do osób, które znacie, którym ufacie. Które może nawet obiecały wam, że to nie wyjdzie poza waszą konwersację. Mam nadzieję, że moją historia czegoś was nauczy...
Miałaś 12 lat. Piszesz, że byłaś ogarnięta. Ogarnięty oznacza z grubsza poukładany, sensowny, rozumny. Na podstawie czego czułaś się ogarnięta, że mając 12 lat, wysyłałaś nagie zdjęcia facetowi, którego nazwiska nawet nie znałaś? Który Cię o to nagabywał? Nie zapaliła Ci się czerwona lampka, że coś tu jest nie tak? Że facet, który wielokrotnie namawia dwunastolatkę na nagie zdjęcia jest co najmniej dziwny?
Tyle się mówi o pedofilii w necie, że zdjęcie wrzucone do sieci już z niej nie znika, a pedofilskie zdjęcie nagiego dziecka to już w ogóle, bo od razu leci do darknetu - a Ty ledwie dwa lata temu podejmujesz takie ryzyko wobec człowieka, o którym nie wiesz nic, bo nawet nie wiesz, jak się nazywa? I nie wiedząc, wysyłasz mu swoje pornograficzne filmiki? To jest to ogarnięcie?
Co to znaczy - jesteś zboczona? Jesteś dzieckiem, dzieci nie są zboczone. Jeśli w wieku lat 12-14 interesuje Cię seks, i to taki mocniejszy, skoro nazywasz się zboczoną - to co się w Twoim życiu wydarzyło? Kto Cię w przeszłości skrzywdził, że zamiast przeżywać pierwsze uczucia do kolegi z klasy czy ulubionego bohatera książkowego, Ty wysyłasz nagie zdjęcia obcemu facetowi?
Jak dorosły facet może uznawać 12-latkę za największą piękność świata? Nawet jeśli już dojrzewasz, Twój biust, biodra, ogólnie - ciało, nie zakończyły jeszcze procesu biologicznej transformacji. Nie zapachniało Ci ściemą, że dorosły facet mający dostęp do fotek najróżniejszych dorosłych, bujnie obdarzonych lub po prostu zrobionych kobiet, pisze do 12-latki, że jest najpiękniejszą kobietą? Popatrz na zdjęcia np. Cindy Crawford, na zdjęcia supermodelek, miss świata - i popatrz w lustro. Uważasz, że porównanie przez dorosłego faceta ciał tych kobiet z niedojrzałym lub dopiero dojrzewającym ciałem dziecka - jest normalne? Zapewne jesteś ładną nastolatką, ale w wieku 12 lat nie możesz być "najpiękniejszą kobietą", bo nią jeszcze nie jesteś.
Tyle sygnałów, tyle absurdów - i nic? Łyknęłaś wszystko jak pelikan?
@didja
C.d. bo mi znaków zabrakło:
Przywilejem wieku nastoletniego jest robić rzeczy głupie i ryzykowne. W Twoim wieku robiłam rzeczy, które do dziś jeżą mi włos na głowie. To normalne. Ale jak bardzo jesteś pogubiona, skoro zatraciłaś AŻ tak instynkt samozachowawczy?
Ale dalej: facet Cię szantażuje, że rozpowszechni pedofilską pornografię z Tobą w roli głównej, a Ty za sukces uznajesz, gdy przestajesz się tym martwić? Zmartwię Cię - to jest tylko wyparcie. Zepchnęłaś to w podświadomość.
I mając 14 lat, pouczasz czytelników, z których większość jest w wieku Twoich rodziców, jak mają dystrybuować swoje seksualne fantazje?
Bardzo jesteś biedna w tym wszystkim. Zacznij od kogoś zaufanego, kto pomoże Ci zawiadomić policję i będzie Twoim wsparciem w działaniach przeciwko temu facetowi, kto pomoże Ci znaleźć psychoterapię traumy. Bo jeśli w wieku 12 lat wysyłasz obcym facetom filmiki ze swoimi zabawami seksualnymi, to masz za sobą, nawet nieuświadomione, bardzo złe doświadczenia.
Generalnie ze wszystkim się zgadzam oprócz tego zdania o byciu zboczonym. Rozwój seksualny dziecka rozpoczyna się w wieku 10 lat i dzieci w wieku 12 lat często są zboczone, często się masturbują i opowiadają sprośne dowcipy i to jest normalne - o ile masturbują się w samotności i opowiadają sprośne teksty między sobą. Oczywiście wysyłanie zdjęć i filmików jest skrajnie nierozsądne i samo ogarnięcie w sumie widać w tym, że nie dała się szantażować tylko chłopaka zablokowała.
Zboczenie to nie to samo co seksualność.
Dragomir Jasne, że nie. Ale dzieci nazywają się zboczonym i kiedy zaczynają myśleć o seksie i odkrywać swoją seksualność. Semantyka to nie to samo co diagnoza. 😉
Sorry, ale żeby chcieć nagie zdjęcia od 12 latki trzeba być pedofilem.
Jeśli masz poniżej tych 15 lat to wysyłanie innym ludziom nagie zdjęcia jest czymś złym. Dlatego właśnie potrzebna jest edukacja seksualna, by uświadomić dzieci że jak ktoś się interesuje ich ciałem, zwłaszcza jeśli to osoba dużo starsza, to należy tej osoby unikać lub ją gdzieś zgłosić.
Jeśli nie ma skończonych 18 lat, to już jest pornografia dziecięca. Tworzenie i rozpowszechnianie to przestępstwo
Jeśli jeszcze kiedykolwiek do Ciebie napisze, powiedz mu, że nie mogłaś z nim rozmawiać, bo mama dała Ci szlaban na wszystko, kiedy zobaczyła filmiki i zdjęcia. I że rozmawiała już z prawnikiem i pewnie złoży doniesienie, że chłopak rozsyła dziecięcą pornografię i że słyszałaś, że można iść za to do więzienia.
To, co napisałaś raczej wyklucza się z tym, że byłaś ogarnięta. Abstrahując od tego, że typ jest obrzydliwy i powinien zgnić w pierdlu.
Więc jednak to, że wiadomości od obcych na messengerze trafiają do folderu "Inne" i dopóki tam nie zajrzysz, to się nie dowiesz, że ktoś napisał, ma swoje plusy.
Koleś to jakiś cholerny pedofil, skoro od 12-latki chciał nagie zdjęcia. A Ty niestety też ogarnięta wtedy nie byłaś, bo nikt ogarnięty nie wysyła obcej osobie swoich nagich fotek. Mam nadzieję, że Twoja historia czegoś Cię nauczyła.
A mi przychodzą normalnie, przynajmniej na telefonie. Nie rozumiem o co z tym chodzi.
Mam nadzieję, że Twoja historia Ciebie czegoś nauczy.
Zgłoś go. Może to robić innym osobom.
Typ oprócz tego, że był zwyrolem, to był idiotą. Gdyby Twoja mama widziała te filmy, to gościu mógłby mieć przesrane za namawianie nieletnich do przesyłania tego typu treści, szantaż i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej.
Najlepiej nikomu, bo dziś jest fajnie a jutro się zepsuje i ktoś w ramach zemsty za odrzucenie albo coś takiego udostępni zdjęcia. Samo wysyłanie nie jest karalne, natomiast szantaż już tak. Plus miałby koleś przesrane bo jesteś nieletnia, mógłby beknąć za dziecięcą pornografię. No i jak widać, wcale nie byłaś taka ogarnięta skoro obcemu typowi wysyłasz zdjęcia i filmiki, na których można Cię rozpoznać.