#sqo7M

Kiedy chodziłam do drugiej klasy podstawówki miałam wypadek. Mieliśmy łączone liceum, gimnazjum i podstawówkę. Ubikacje w liceum były zajęte, więc na przerwie jakiś dryblas postanowił skorzystać z tej w podstawówce. Kiedy stałam przy drzwiach na poziomie klamka-skroń, jegomość wychodząc otworzył drzwi z kopa. Najpierw dostałam klamką, a później odbiłam się głową o betonową posadzkę.

Straciłam przytomność, obudziłam się leżąc na wznak na ławce z tyłu klasy (mojej rodzicielce powiedziano później, że sama wstałam i się tam położyłam). Wymiotowałam, prosiłam wychowawczynię, żeby zadzwoniła do mojej mamuśki. Odmówiła, mówiąc "Twoja matka jest panikarą, zaczekaj do końca lekcji". Katechetka poszła ze mną do pielęgniarki, która posmarowała mi czoło Amolem, ze słowami "do wesela się zagoi". Zaprowadzono mnie do klasy, gdzie walczyłam z okropną sennością i słabością.

Po zakończonych lekcjach przyszła po mnie rodzicielka i natychmiast pojechałyśmy do szpitala. W szpitalu dowiedziałam się, że mam tak silny wstrząs mózgu, że gdybym zasnęła w szkole, prawdopodobnie już bym się nie obudziła. W szpitalu spędziłam wiele dni. Od dnia tego wypadku doświadczałam lęków, zmienionych stanów świadomości, tików nerwowych. Dziś mam w głowie guza - z dużym prawdopodobieństwem jest powiązany z tym właśnie wypadkiem.

Bardzo żałuję, że moi rodzice nie są mściwymi ludźmi i cieszyli się z faktu, że wróciłam żywa do domu. Gdybym teraz jeszcze mogła, walczyłabym sądownie o odszkodowanie ze strony szkoły. Czasem myślę, że życie jest zabawne. Z powodu tego, że jakiemuś chłopakowi chciało się sikać, moje życie wygląda zupełnie inaczej, niż gdyby wyglądało bez tego wypadku.
pepefrog Odpowiedz

ta szkoła to jakiś żart...

Metallica Odpowiedz

Ja bym nauczycielki do sadu zaprowadzila.

welnianysweter

Przez chwilę zastanawiałem się o jaki sad Ci chodzi :D

Mist

Myślalam, że zaprowadzić kogoś do sadu to jakieś powiedzenie... Dopiero przez komentarz welnianysweter zrozumiałam, że chodzi o sąd 😁

Kochamanonimowe24

Heh

kathrin

NiebieskiMotylek : dzięki, poprawiłaś mi humor na sam wieczór... Chociaż czasem robienie laski jest powiązane z robieniem łaski...😁

Adamm

No. Na jabłka

Carolaine

Ja to zrozumiałam, że do sadu żeby się powiesiły 😂🔫

callifornea

co ma z tym wspólnego sadownictwo?

Nadiakas

Czyżby Gargamelvlog? :D

Majeranek

Ja na przyklad, w ramach mojej nauki zmienilem jezyk w telefonie na angielski i nie robi mi roznicy czy robie komus laske czy l..la-uas.. To drugie, jasne?

Metallica

Hahhah, prepraszam

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Odpowiedz

Drodzy anonimowi, chętnie walczyłabym w sądzie, ale to było... w drugiej podstawówce, a ja obecnie mam 23 lata. Wydaje mi się, że ciężko byłoby odgrzać takiego kotleta i coś komuś w ogóle udowodnić.

Kartes90

O wszelkie roszczenia można się starać tylko w ciągu trzech lat po skończeniu pełnoletnosci. W normalnych warunkach sprawa przedawnia się zazwyczaj po 3 latach, choć są pewne wyjątki. Tak w przypadku osoby nieletniej jest to 3 lata po 18. Współpracowalem jakiś czas z kancelaria odszkodowawcza. Mimo wszystko prawnikiem nie jestem, a z doświadczenia wiem że warto zawsze złożyć dokumenty do firmy która ma doświadczenie. Raczej na forum nie mogę polecać żadnej z nazwy, ale żeby mieć pewność że zrobią wszystko dokładnie szukaj takiej która jest na giełdzie czyli wśród spółek akcyjnych. Ciebie nic nie kosztuje rozpatrzenie przez nich dokumentów a mogą pomóc.

mkoijmkoij Odpowiedz

Kpina po prostu. Jak ja chodziłam do podstawówki to było wiele sytuacji, że ktoś uderzył się w głowę i od razu byli zawiadamiani rodzice i zazwyczaj kończyło się to szpitalem chociażby na jakichś badaniach. Lepiej dmuchać na zimne zwłaszcza jeśli chodzi o urazy głowy. Nie wiem co za bezmózgi uczyły w Twojej szkole.

gwynbleidd Odpowiedz

Każdy kretyn wie, że wymioty po uderzeniu w głowę niemal na pewno wskazują na wstrząśnienie. Poza tym nawet jeśli nie, to jak nauczyciel sobie wyobraża prowadzenie zajęć z wymiotującym dzieckiem? Ludzie mnie czasem zadziwiają

PaniczFoch Odpowiedz

"Twoja matka jest panikarą, zaczekaj do końca lekcji". 
Jedno z najbardziej chamskich zdań, jakie w życiu słyszałam.

kochamspaghetti Odpowiedz

Co za ludzie w tej szkole. Chyba nawet nie ludzie, a potwory!

merr Odpowiedz

Pewnie masz wypis ze szpitala, wszystkie badania robione wtedy itp. więc może jeszcze możesz coś z tym zrobić.
Życzę zdrowia :)

Solange Odpowiedz

Co do ostatnich zdań, to się nazywa efekt motyla

Demonowa Odpowiedz

Mój tata mówił, że przez pielęgniarki (miałam kilka miesięcy) miałam problem z nerkami. Nie chcę dużo pisać, ale przez ten "problem" byłam hospitalizowana latami i miałam przykre sytuacje. Teraz jestem zdrowa i chcę zacząć żyć od nowa.

Jedna drobnostka nieznajomego może zmienić życie innych.

Życzę Ci, żebyś wyzdrowiała i cieszyła się życiem, które przed tobą. :)

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie