#sqCdu
Pewnego wieczoru kilka lat temu wracałem z pracy, była późna godzina, po północy. Pewien odcinek mojej drogi powrotnej stanowił park. Idąc nim chciałem wyrzucić folię po zjedzonej bułce, więc podszedłem do najbliższego kosza i gdzieś między drzewami zobaczyłem jakąś parę, stali dość daleko i docierało tam bardzo mało światła z latarni. Już chciałem iść dalej, ale dostrzegłem, że dziewczyna zaczyna się z gościem szarpać.
Facet zaczął ją odkładać pięściami, grozić i zatykać czymś usta, a dziewczyna zanosić płaczem. Po chwili leżała już twarzą na ziemi, a typ zdejmował jej spodnie.
I tutaj zaczyna się część, przez którą do dnia dzisiejszego brzydzę się spojrzeć na siebie w lustrze.
Obejrzałem się dookoła, czy nie ma nikogo innego i z chorą satysfakcją patrzyłem, jak ktoś właśnie rujnuje kobiecie życie. Nic mnie tak w życiu nie podnieciło jak widok tego.
Dopiero gdy facet przestał się poruszać, zacząłem biec w ich stronę. Szybko wstał i chciał zwiać, ale z rozpędu rzuciłem się na niego, a że był mniejszy wagowo i starszy ode mnie, chwyt obezwładniający był prosty jak cholera, zadzwoniłem na policję i zwinęli go w następne 10 minut.
Do tej pory mam wyrzuty sumienia, że nie podbiegłem od razu, wtedy dziewczyna by nie doświadczyła gwałtu. Wolałem stać i się patrzeć.
Nie dziwię się że masz wyrzuty sumienia. Anonimowe jak się patrzy...
Uuuaaa... Naprawdę anonimowe...
Jestes chory, brakuje tylko, żebyś w trakcie gwałtu robił sobie dobrze.
A gdyby, po tym jak „uratowałeś” dziewczynę, zobaczył, że to twoja siostra/partnerka/kuzynka? Co wtedy czułbyś do siebie? Zachowałeś sie jak zwierzę, podniecenie było ważniejsze od czyjegoś życia.
Nawet zwierzęta się tak nie zachowują
Pewnie to samo co teraz, tylko spotęgowane.
Teraz też się sobą brzydzi i dręczy go sumienie.
Daje plusa bo w końcu jakieś prawdziwe anonimowe wyznanie, ale jesteś dla mnie śmieciem.
A ja daję minusa bo jest śmieciem.
treść wyznania <<< anonimowość wyznania
???
Sicky niestety grzejniki tak maja że myślą ze wazniejszy jest typ wyznania od tresci bo gdzies tam kiedys im sie tak w glowie ujebalo :D
Wróc. Nie chodzilo o grzejnika tylko o milA00. Sorry grzejniku.
Moim zdaniem to trochę jakbyś współuczestniczył w tym gwałcie..
brakowalo tylko zeby zaczal sobie fapac
Aż mi się płakać zachciało na myśl o tej biednej dziewczynie. Jesteś bardzo złym człowiekiem.
Anonimowe. A teraz sobie wyobraź, że ta dziewczyna jest też czyjąś córką, wnuczką, czyjąś rodziną. Wyobraź sobie, że Ty jesteś ojcem też bezradnej dziewczyny, która już nigdy nie będzie normalnie żyć, bo to nie wychodzi z człowieka. Trauma zostanie.
@Slasher nie jest czyjąś córką czy wnuczką, jest KIMŚ.
@julkaxd a to ten ktoś wziął się znikąd, nie jest synem bądź córką. Widać dla autora bycie "kimś" nie wystarczy. Może bardziej obrazowo - przedstawienie, że ta osoba też ma swoje życie, swoją rodzinę - sprawi, że coś dotrze.
jestem ciekawa czy bylby zadowolony jakby okazalo sie, ze to np. jego siostra
@julkaxd Według mnie, kimś stajemy się tworząc więzi z innymi ludźmi, niekoniecznie rodziną. Teoretycznie i tak istniejemy, ale bez innych osób nie może powstać żadna znajomość. Nie można zaznać emocji, które targają człowiekiem, gdy w grę wchodzi inna osoba - tych pozytywnych, jak i negatywnych.
Może i ma to małe (bądź nawet zerowe) powiązanie z wyznaniem, to naszło mnie na napisanie tego.
Swoją drogą, autor jest żywym przykładem egoizmu. Szkoda mi tamtej dziewczyny, bo znam osobę, która przeszła przez coś podobnego. Takie wydarzenie niszczy resztę życia...
Rozumiem różne fetysze. Ale podniecanie się patrząc na gwałt - to jest zboczenie, i to obrzydliwe.
Daje plusa i mam nadzieję że to trafi na główną - żeby ludzie zobaczyli jakim zwyrodnialcem można być nawet jeśli się samemu nie gwałciło.
Też trzeba odróżniać podniecenie tematyką od zwyrodnienia autora. Ogladajac wyreżyserowane pornosy albo odgrywając z partnerką scenki ludzie nikogo nie krzywdzą, przyglądanie się prawdziwemu gwałtowi to skrajna obrzydliwość.
to niech sobie inscenizacje na porno pooglada a nei jak ktos komus robi realna krzywde kt bedzie miala sutki do konca zycia tej kobiety
sutki lepiej miec niz ich nie miec
konsekwencje- lepiej?
Nie, Ty nie masz sumienia.
Gdybyś je miał, od razu byś pomógł tej dziewczynie.
Jak masz takie fetysze, to trzeba było sobie obejrzeć porno stylizowane na gwałt, a nie dopuścić do tego, żeby niewinna osoba cierpiała.
Jak dla mnie jesteś na równi z tym gwałcicielem, bo dałeś przyzwolenie na ten czyn.
@LadyAnnoG w samo sedno
Brak mi słów