#spUWc
Nie wytrzymuję, chwytam kolejny raz po telefon, tym razem decyduje się zadzwonić... 1 1 2... Drżącym głosem tłumaczę kobiecie co się dzieje. Po pół godzinie przyjeżdża patrol. Wychodzę do nich w piżamie i proszę o pomoc. Pukają do drzwi u góry, teściowa wpuszcza ich do kuchni gdzie odbywa się głośny monolog mojego teścia pijaka. "Proszę pana, proszę iść spać, proszę dać spać swojej rodzinie", "ja nie mam rodziny to są debile", "albo pójdzie pan spać albo pojedzie pan z nami", "no pójdę, no" "to do widzenia, dobranoc, żebyśmy nie musieli drugi raz przyjeżdżać za pół godziny".
Opadły mi ręce... Zgadnijcie co było dalej...
Drugi raz już nie zadzwoniłam, dziękuję za takie wsparcie...
Policja się dziwi, że dochodzi do tragedii, skoro nie potrafią pomóc nawet w takiej oczywistej sytuacji...
Pan alkoholik jak gdyby nigdy nic wychodzi o 5 do pracy wraca po 15... i tankuje w siebie dzień w dzień 8 piw i rano jedzie do pracy. Prawo jazdy odebrane dwukrotnie na rok i co? I dalej jeździ na podwójnym gazie. W weekend 30 piw w 48h z małymi przerwami na sen przy stole, a w poniedziałek rano jak gdyby nigdy nic - do pracy. Przykładny obywatel - przecież pracuje.
Niebieska karta? To jakiś żart. Pijak dalej pije, a żona jest wzywana na wyjaśnienie kilka razy do pomocy społecznej... To nie jest normalne, to jest chore.
A ja mam już dość. ;(
A szkoda, że nie zadzwoniłaś 2 raz. Policja przy 3 zgłoszeniu jednego dnia ma obowiązek takiego pana wziąć ze sobą, chodź najczęściej to następuje już po 2.
Właśnie. Dzwonić do skutku. Tak samo w poniedziałek rano jak tylko z parkingu wyjedzie. Za którymś razem go wreszcie zamkną za lekceważenie postanowień sądu. Ale najłatwiej narzekać na policję, że nic nie robi.
@Franz1983 a to my mam pilnować ich obowiązków? Jak będą mnie mordować to też będę dzwonić do skutku. Za 2 razem powinno się udać....
@izka8520, a to policja ma jasnowidzów na służbie i wie kiedy jakiś pijak wyjeżdża?
izka8520 - jasne, bo próba morderstwa a pijackie awantury to ten sam kaliber. Wbij sobie do łba, że takich awantur jest pełno. I jak ktoś po pierwszej interwencji policji więcej tego nie zgłasza to niby skąd oni mają wiedzieć, że problem nie został rozwiązany. Traktowane to jest jako błaha sprawa i się o niej zapomina bo w kolejce jest mnóstwo innych.
Nie zadzwoniłaś drugi raz, więc policjanci mogli pomyśleć że on poszedł spać
Tylko tak właściwie, czego ty oczekujesz? Że magicznie się inni dowiedzą? Może się domyślą?
Popatrz na to z ich strony. Nie można kogoś zamknąć za to, że pije piwo. Za jazdę po pijaku został ukarany, odebrali mu prawo jazdy. Dalsze konsekwencje będą dopiero, kiedy przyłapią go na jeździe bez prawa jazdy, po pijaku albo jak robi awanturę i jak jego żona to potwierdzi i zacznie walczyć. Każdy ma prawo w swoim domu mówić głośno, pić piwo i nie spać. Zajmij się pisaniem i składaniem donosow, spróbuj wytłumić mieszkanie (ich, swoje), kup dzieciom stopery do uszu. No taki już jest ten świat, że nie jest sprawiedliwy.
a moze hmm wyprowadzka?
i tak, telefony na policje nawet codziennie
do skutku
szczegolnie powiadamianie, ze pojazdem XYZ porusza sie pijany kierowca. codziennie. w koncu go zamkna. i bedzie mozna np. wymeldowac (p 3 miesiacach niemieszkania)
A gdzie jest w tym momencie mąż? Z tego co wiem, tesciowie znikąd się nie biorą.
trzeba dzwonic za kazdym razem, zazwyczaj po 2 sie wkurzaja i jednak biora na dolek, a za 3 razem maja taki obowiazek
a do jego pracy nie mozesz naslac jakiejs kontroli?
ustalic godziny, o ktorych jedzie do pracy, zadzwonic na policje, ze pojazd o numerze rej ... prowadzi pijany kierowca. jesli dowala zakaz prowadzenia pojazdow, a on go zlamie, to pojdzie siedziec. i tak raz za razem.
mozesz sie WYPROWADZIC?
i co na to wszystko twoj maz?
@bazienka nie wszyscy mają pieniądze na przeprowadzkę
Jeśli teściowej to nie wadzi to ich problem. Ty powinnaś się wyprowadzić dla dobra dzieci.
Żal mi dzieci, ciebie nie.
Jeżeli jesteś świadkiem jak on wciąż pijany na kacu wsiada za kierownicę i to nie posiając prawa jazdy, to powinnaś od razu to zgłosić i powiedzieć w jakim kierunku jedzie, najlepiej jakbyś podała jeszcze tablice rejestracyjne auta i zrobiła zdjęcie jak odjeżdża, żeby mieć dowód. Za coś takiego mogą go nawet przymknąć. I to za każdym razem gdy jest taka sytuacja. Chciałabyś, żeby ktoś z Twoich bliskich znalazł sie na drodze w jego pobliżu jak jedzie nawalony?
A ja Cię rozumiem. Mój ojciec alkoholik też zaczynał awantury, hałasował nie dawał spać, przyjezdza policja kilkukrotnie i nic ' prosze isc spac albo zabierzemy pana ze sobą", zabrali go, dopiero kiedy polamal mamie reke. Teraz? Zakaz zblizania i opuszczenie domu- i co? Nie ma nas wchodzi do domu, bo policja powiedziala " mozecie panstwo zmienic zamki, ale jesli wam polamie drzwi to my nic nie zrobimy bo nie macie podzialu majatku". Wlamanie na konta internetowe " jak mamy sprawdzic kto to zrobil? Nie udowodnimy ze to on".
Przepraszam, ale wedlug mnie prawo w tym kraju jest ostro powalone. Dzwonilismy do jednostki wyzej nad nasza komendą- nic. Strach z domu wyjsc wieczorem, moze jak stanie sie tragedia policja zareaguje, ewentualnie naglosnic sprawe.
Tak samo zglaszane bylo, ze jezdzi pijany/ nacpany, zmienia tablice rejesteracyjne. Co na to policja? - JESLI KIEDYS GO ZOBACZYMY NA DRODZE TO ZLAPIEMY DO KONTROLI.
To policja juz nie moze sie przejechac kawalek specjalnie i poczekac az wyjedzie z podworka ?
W tym kraju trzeba narobic wiele szkod zeby ktos sie zajal sprawa