#LKPWA
Od początku miedzy nami nie zaiskrzyło, cały czas jej dokuczałem, a ona mi, wiecznie sobie dogryzaliśmy. Ładna z niej dziewczyna, ale lekko grubsza, nigdy nie patrzyłem na nią jak na dziewczynę dla mnie. No i sobie tak pracowaliśmy razem aż do tej pory.
Tylko że... teraz jestem w niej totalnie zabujany. To co mi w niej przeszkadzało zacząłem lubić, czasami gdy rozmawiamy w grupie, to zauważyłem, że mamy takie same poglądy, lubimy te same rzeczy. Po prostu strasznie ja polubiłem, nie mówiąc o czymś więcej.
Najgorsze jest to, że ona mnie nie lubi i myśli, że ja nie lubię jej. Próbowałem złapać z nią kontakt, czasami do niej napiszę na messengerze z jakąś głupotą, ale odpisuje krotko i zwięźle, a mi głupio jest zapytać nawet co u niej słychać. Próbowałem z nią pogadać w pracy, ale zawsze albo odchodzi albo odpowie krotko i nie ciągnie tematu.
Przegryw ze mnie totalny.
Pytanie tylko, czy to "dokuczanie" było sympatycznym dogryzaniem, czy raczej gnębieniem.
Bo może dla swojej "opcji romansowej" Ty jesteś najgorszym koszmarem.
I już w pracy mu było mało to jeszcze na messengerze ją gnębił.
"Sorry za bycie bucem, w sumie nie wiem czemu wcześniej się nie dogadywaliśmy"? Im więcej dokuczania i nieprzyjemności było również po jej stronie, tym bardziej od niechcenia to rzuć.
Jeśli to on zaczął to dziewczyna poprostu odgrywała się na nim
Wydaje mi się, że takie dogryzanie sobie to trochę takie typowe dziecięce podlatywanie i jeśli w taki sposób jej to powiesz- że chciałeś złapać z nią kontakt, ale sie wstydziłeś czy tam coś i tylko tak potrafiłeś zwrócić jej uwagę na siebie, to jestem w 90% pewna, że zareaguje pozytywnie. Kibicuję i mam nadzieję, że się rozwinie Wasza znajomość :D
@JestemTuNaChwileZiom dobrze mówi! Obróć to na swoją korzyść.
Lub w odpowiedzi wyskoczy z tekstem "o kur.." i zacznie się przy ludziach napierniczać. Ale kto nie próbuje, ten potem żałuje 😁
Czy ja wiem? Że stażu w korpo wnioskuję, że autor może być koło 30. Jakby mi dorosły facet powiedział, że nie umie na siebie wrócić uwagi w sposób inny niż na poziomie pierwszej klasy podstawówki, to raczej nie spojrzalabym na niego nagle jak na materiał do związku.
Po co pisać "nazwijmy ją Zuza", jeśli potem nie używa się tego imienia ani razu w całej opowieści?
Pewnie nie przewidzial tego.
Może to jej prawdzie imię i miał nadzieję, że ona to przeczyta i domyśli się, ze to o niej i pozna jego prawdziwe uczucia 😄😂
Kto się lubi ten się czubi. Może masz szansę, a sam sobie ją przekreślasz. Spróbuj, przełam się. Lepiej żałować zrobionego niż niezrobionego.
Czy to „Duma i uprzedzenie” XXI wieku🙈😝?
Tak się kończy cwaniakowanie i dokuczanie. Kobiety są pamiętliwe. Dostałeś miejsce w szeregu irytujących i nietaktownych, których należy unikać.
Kto się lubi ten się czubi
Na odwrót. Kto się czubi ten się lubi.
Z każdą znajomą zaczynałem od złośliwości i ciśniecia po sobie. Z kilkoma byłem bliżej niż dalej. Jedna z nich jest moja dziewczyną. Trzeba umieć to rozegrać
Kto się czubi, ten się lubi :D :D :D Zagadaj...może coś się zmieni. Znam to z autopsji :)