Za każdym razem, kiedy odkurzam i do środka odkurzacza zostanie wciągnięty żywy pająk, nie mogę pozbyć się myśli, że on i pozostałe pająki, które tam są, rozmnożą się tam w środku i kiedyś wyjdą i zaatakują.
Mam odkurzacz wodny. Za każdym razem gdy mi się to zdarzy (najczęściej niechcący, bo lubię pająki- są pożyteczne) staje mi przed oczami obraz pająka wciąganego przez powietrzny wir do wirującej, olbrzymiej dla niego wody, wyobrażam sobie jego cierpienie, gdy tonie... i wtedy przychodzi poczucie winy...
help.
Nigdy nie zrozumiem, dlaczego bardzo dużo dziewczyn boi się pająków. Co prawda, nie żyjemy w Australii, gdzie ich tam jest królestwo, a każde ukąszenie może być śmiertelne. U nas w Polsce, każdy pająk jest jadowity, ale mają za małe te kły, aby przebić skórę. Chodź są wyjątki, mamy kilka gatunków pająków w naszej Ojczyźnie, co potrafią ukąsić i jeśli ktoś nie jest uczulony, to najwyżej go to trochę zaboli.
Angouleme
Wiesz co, myślę, że chodzi o to, że koduje nam się to od dzieciństwa na zasadzie: mama się boi, dziecko to widzi i zapamiętuje: "Skoro mamusia się boi, jak widzi pająka, to znaczy, że on jest straszny"... I już tak zostaje w głowie, i nie łatwo się przełamać
Polecam odkurzacz bezworkowy, odróżniasz pojemnik po każdym odkurzaniu i śpisz spokojnie :)
*opróżniasz
A z pojemnika wyskakuje pająk przy opróżnianiu!
Jaki odkurzacz bez workowy. Co ty gadasz. Przecież po odkurzaniu one jeszcze żyją. Wyjdzie i zaatakuje.
włącz mocne ssanie i zamontuj sitko gdy atakujesz pająka, nie przeżyje
Ja tam sobie wyobrażam, że siła zasysania jest taka, że one tam są rozrywane albo poważnie uszkodzone, no i w sumie są w tym worku tylko trupy. 🤷♀️
Tam dalej, w odkurzaczu jest taki zakręt i one lecą na nią z ogromną prędkością i się biedactwa rozbijają. Nie mają szansy przeżyć :(
Polecam odkurzacz z wodą, masz pewność, że od razu się topią :D
Ale są ciężkie i mało poręczne. Jezeli masz dom z dużą ilością schodów(ja tak mam) to średnio się nadaje. :(
No i dużo z tym roboty :D
Ja ostatnio wciągnęłam do odkurzacza ogromnego konika polnego. Następnego dnia zastałam go ledwo żywego u wyjścia z rury ;_;
Mam odkurzacz wodny. Za każdym razem gdy mi się to zdarzy (najczęściej niechcący, bo lubię pająki- są pożyteczne) staje mi przed oczami obraz pająka wciąganego przez powietrzny wir do wirującej, olbrzymiej dla niego wody, wyobrażam sobie jego cierpienie, gdy tonie... i wtedy przychodzi poczucie winy...
help.
Nigdy nie zrozumiem, dlaczego bardzo dużo dziewczyn boi się pająków. Co prawda, nie żyjemy w Australii, gdzie ich tam jest królestwo, a każde ukąszenie może być śmiertelne. U nas w Polsce, każdy pająk jest jadowity, ale mają za małe te kły, aby przebić skórę. Chodź są wyjątki, mamy kilka gatunków pająków w naszej Ojczyźnie, co potrafią ukąsić i jeśli ktoś nie jest uczulony, to najwyżej go to trochę zaboli.
Wiesz co, myślę, że chodzi o to, że koduje nam się to od dzieciństwa na zasadzie: mama się boi, dziecko to widzi i zapamiętuje: "Skoro mamusia się boi, jak widzi pająka, to znaczy, że on jest straszny"... I już tak zostaje w głowie, i nie łatwo się przełamać
Chyba powinnam spalić odkurzacz 😐😐
Był kiedyś odcinek Galileo, w którym omawiano ten przypadek. Nie ma szans, żeby pająk przeżył wciągnięcie ;)
Samo ciśnienie je zabija, wiec przez rurę już trup leci.