#sdpI5
Start nie był aż tak przerażający jak myślałam - było trochę adrenaliny i strachu, ale w końcu obraliśmy kurs i jakoś poszło. Nie było aż tak źle i byłam z siebie bardzo dumna, bo przecież udało mi się pokonać lęk przez podróżą samolotem... tylko po to, aby nabawić się lęku przed samolotową toaletą - kiedy nacisnęłam spłuczkę, zawartość muszli została wciągnięta do kanalizacji przez powietrze o tak dużej sile, że aż zaskoczona przewróciłam się na drzwi, a mój głupi mózg stwierdził, że na pewno moje odchody zostały właśnie wciągnięte do rur i od razu wyrzucone z lecącego samolotu i ze mną też się to stanie, jak stamtąd nie ucieknę :)
Miny ludzi widzących dziewczynę wyskakującą w panice z toalety - bezcenne.
Obawy do pewnego stopnia uzasadnione. Boeing miał problem z którymś z samolotów, bo rzeczywiście zawartość muszli jest zasysana z dużym podciśnieniem. W tymże projekcie było zbyt duże i jakiegoś delikwenta tak skutecznie przyssało do muszli, że mu coś tam wyciągnęło nawet.
Każdego wciągnie jak naciska spłuczkę siedząc :)
To przerażające ;-;
Az mnie jelita zabolały...
Dzieki.... do tej pory toaleta w samolocie byla jedynym miejscem, w ktorym sie nie balam lotu ;)
Kto normalny spuszcza wodę siedząc na kiblu, jeszcze w samolocie!
Tak jak opisałaś toalety działają w pociągach :)
@mlody123 Wątpię żeby wciągały ludzi, ale ok. 😂
Nie we wszystkich, w niektórych jest zbiornik na fekalia, które opróżnia się na postojach
Haha. Gdyby tak wyrzucano zawartość toalet z samolotów to co chwile mówiono by o deszczu gowna lub zabitych przez kupy 😁
A to nie jest tak, że tam gdzieś głęboko jest jakiś zbiornik na to wszystko i po lądowaniu jest opróżniany?
Kiedy pierwszy raz leciałam samolotem, nie poszłam do kibelka ani razu, bo się bałam, że nie będę wiedziała jak działa:) na szczęście to był krótki lot
potwierdzone info, kupa zrzucana z samolotów pod względem rocznym jest tak samo skuteczna jak tygodniowy nalot dywanowy, ofiary śmiertelne liczone są w milionach
pocieszewas na promie jest podobnie
Masz lęk wysokości to rozumiem, ale nie trawię tych kretynów co boją się leciec samolotem, bo wydaje im się, że sìe rozbiją. Samolot to najbardziej bezpieczny środek transportu
Stary, to jest naprawdę straszne jak tak lecisz i trzęsą się skrzydła samolotu, który z reszta wygląda jakby się miał zamiar rozpaść XP też się bałam, że się rozbiję [*]
Samolot składa się z kilkuset tysięcy części, jedna nie dokręcona śrubka może być przyczyną tragedii, strach trochę uzasadniony...
Ludzie nie mają za dużego wpływu na swoje lęki. Trochę słabo nazywać kretynami ludzi, którzy się boją
Z wypadku samochodowego, pociągowego można się jakoś wykaraskać, nie zawsze są śmiertelne i nawet jakby się coś stało to mamy jakieś szanse na przeżycie. W przypadku samolotu wystarczy jedna mała pomyłka przy jego przeglądzie czy podczas lotu i już 100-200 osób jest martwych. Ja osobiście lubię latać, trochę świata już zwiedziłam, ale widząc to co się czasem dzieje na co poniektórych lotniskach, to przestałam mieć pewność czy wszystko przebiega tak jak powinno i czy na pewno jesteśmy bezpieczni. Cieżko komuś zaufać, jeżeli od tego kogoś zalezy nasze życie.
Nie da się w samolocie spuścić wody bez opuszczenia klapy od sedesu - przez klapę miałoby cię wciągnąć????
Uwierz, da się ;)
Ja z księdzem chodzę do kibla po co innego
Potwierdzam
Nie muw nikomu