#sbdGT
"może byśmy przeszli się po gwieździstym niebie?
zostawiając smutek i żal, idąc mleczną drogą
oddając się odwiecznej niebiańskiej potrzebie
nocą piękną..."
Wtem ona przerywa mi nagle i odzywa się oto takimi słowami: "A kerfur to do której dzisiaj czynny?".
Nie każdy jest romantykiem :P
Jak by mi ktoś zaczął pierdzielić takie egzaltowane rymy częstochowskie to też bym była bardziej zainteresowana wycieczką do Kerfura.
A mnie się ten wiersz podoba. I technicznie, i treściowo.
No to możecie sobie chadzać z autorem do Kerfa razem, deklamując „wiersze”.
Aż chyba usunę swój komentarz, bo ten napisany jest w punkt, szkoda, że nie zauważyłem go wcześniej.
Przypomniałeś jej, że mleka nie ma ;)
Kakała! 🤣
Tiaaaa...skąd to znam... Spoglądam z uśmiechem w śliczne, zielone, zamyślone oczy mojego Słońca, całuję w nos i mruczę "Strasznie Cię kocham.." zielone spoglądają na mnie "A zrobisz jeść?". ... 😋
Wtedy Ty wyciągasz swojego kabana, obwodzisz palcem dookoła by oczyścić biały nalot i częstujesz wszystkich członków przydrożnej wędrownej trupy trubadurów, pod którą to nazwą skrywa się objazdowy burdel na kółkach. Ciumkaniu i mlaskaniu nie ma końca, a z gardeł wypełnionych po brzegi wydobywa się na zmianę to perlisty śmiech, który przecina rześkie nocne powietrze niczym srebrna klinga, to znów niski bulgot wymiotów połączonych z nasieniem, wieszcząc całemu światu - DZIŚ W KLUBIE BEDZIE BANG.
Dragomir.. mniej porno.. zdecydowanie mniej porno... Albo zdecydowanie silniejsze leki...
Po prostu faktycznie chciała się przejść.
Odwieczna niebiańska potrzeba Twojej damy serca to zakupy w 'kerfurze':)
Ty wyjątkowy, artystyczny płatku śniegu, jakby mi ktoś zaczął wymyślać takie wiersze na poczekaniu to też chyba z zazenowania wolałbym iść do Carrefoura