#saAzQ
Panicznie boję się ciemności i ciszy. Wcześniej gdy szedłem spać o 22, to zasypiałem koło 1-2 w nocy, gdy padałem ze zmęczenia. Natomiast gdy jestem z moją dziewczyną to czuję, że gdyby coś się wyłoniło z ciemności, to nie czułbym strachu i rzuciłbym się z pięściami na cokolwiek, co by z tej ciemności wylazło, nieważne, czy jakiś Slender Man czy Piramidogłowy. Ale gdy leżę samemu, to chowam się pod kołdrą i boję się jak dziecko.
Mam tak od dzieciństwa. Żadne lampki nie pomagają.
Przez to coraz bardziej chcę się wyprowadzić, mimo iż ekonomicznie byłoby to nieopłacalne, ale mam dość spania 5 godzin dziennie.
Boisz się ciemności, a lampki nie pomagają... hmm. A próbowałeś którąś włączyć?
Ale parsknęłam XD
Idz lepiej do psychiatry i tyle.Nie mzona sie tak bac ciemnosci.
Mam podobnie, tyle że ja po prostu długo zasypiam, przez to że mam bardzo płytki sen. Moje ciało jakby czuwało cały czas w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. Przez to potrafi mnie wybudzić nawet najmniejszy dźwięk. A przy chłopaku śpię jak dziecko, bo czuje się bezpieczna jak mam go obok. Nawet jeżeli wybudza mnie 10 razy w nocy swoim rozpychanie to i tak czuje się dużo bardziej wypoczęta przy nim, niż jak śpię sama
Spokojnie
Slenderman porywa tylko dzieci a piramidogłowy mści się na ludziach za ich grzechy wobec bliskich. Ty raczej takowych nie masz. Zmarli nic Ci nie zrobią bo sami potrzebują spokoju po śmierci. A predator jakby co poluje tylko na godnych siebie przeciwników, więc też możesz być spokojny. Ogólnie fajnie, że obecność dziewczyny daje Ci odwagę do bronienia jej. Porządny z Ciebie chłop.
A jeżeli kiedykolwiek będziesz się bał zasypiania samemu po zmroku to pomyśl sobie o tym, że żadne paskudztwo Cię nie ubije bo nie może Cię przy niej zabraknąć. A potwory też ludzie i to wyczuwają :) one gnębią tylko niedobrych.
Dla mnie bomba !
Obecnie mieszkam sam więc taki Mike Wazowski zawsze może wpaść do mnie. Kupię mu piwo, sobie colę i odpalę jakiś fajny film np. "potwory i spółka".
No to w koncu masz tak od dziecinstwa, czy odkad zaczales sypiac z dziewczyna?
Mi pomogl telewizor, ktory cicho gral w tle i ustawialam go, zeby wylaczyl sie za powiedzmy godzine, czy dwie.
Apropo telewizora to miałem wiele starych telewizorów z dupą, a teraz mam nowego samsunga 43 cale i nie ma takiej funkcji -,- jedynie co to się wyłączy po 4h bez używania przycisków i nazywają to "eco"
To może oprócz lampki jakaś muzyka na słuchawkach? Skoro ciszy też się boisz.
W słuchawkach nie będzie słyszał, że wbił mu do pokoju potwór. Prędzej jakieś radio/telewizor, tak, by coś cicho gadało w tle.
Racja, nie przemyślałam sprawy.
Prawdziwy mężczyzna w rurkach XXIw. Oczytany, zna się (w teorii) na wszystkim co wyczyta w Internecie Ale Nie umie trzymać młotka i boi się ciemności
Zastanówmy się - chamsko obrażono twoje ciało, bo nie chciałaś tańczyć z podpitym typem. Wprawdzie to nie on pierwszy się odezwał, ale zaraz nazwał cię krową, bo jego biedne męskie ego nie zdołało wytrzymać odmowy, a spity nie panował nad tym co mówi. Na pewno nie mógł widzieć cię jako krowy, skoro poprosił cię do tańca. Twoja "przyjaciółka" zamiast Cię wesprzeć stała obok i śmiała się.
Ich zachowanie świadczy o nich samych, a nie o Tobie. To oni byli prawdziwymi krowami, próbując widzieć siebie samych jako ładniejszych i lepszych kosztem innej osoby. Gdybyś była otoczona właściwymi ludźmi, którzy cię szanują, mogłabyś nawet wyglądać jak krowa i ważyć 100 kilo, a i tak nie usłyszałabyś od nich ani słowa. Możesz być jeszcze szczuplejsza niż jesteś teraz, mieć rozmiar XS, a i tak znajdą się toksycy którzy zobaczą w tobie jakiś defekt. Pogadaj z nimi, powiedz jak się z tym poczułaś, bo może też nie wiedzieli że to aż tak mocno cię dotknie. Jeśli nie przeproszą i nie przyznają się do błędu, zerwij z nimi znajomość. Nie toleruj takich zachowań, bo na nie nie zasługujesz. Nie daj sobie wmówić nikomu że to tylko żarty, że to nie na poważnie, że jesteś przewrażliwiona czy dziecinna, albo że mają rację. Masz prawo czuć się zraniona i wymagać od innych podstawowego szacunku do twoich uczuć. Trzeba uczyć ludzi tego jak cię traktują.
Opowiedz swojemu partnerowi o tym zdarzeniu, wtedy nie będziesz się czuć sama w tym wszystkim. A jeśli czujesz, że sobie z tym nie radzisz, to idź do psychologa, bo możesz skończyć z depresją, anoreksją lub innym zaburzeniem odżywiania.
Ziom chyba wyznania pomyliłeś
co za pizduś...
Co fakt to fakt.
Dobrze, że spanie z dziewczyną pomaga, ale przyda się nauczyć zasypiać samemu, bo jeszcze nieraz ci się zdarzy - delegacja twoja lub jej, itd. Jest taka technika zasypiania, w której kładziesz się wygodnie i powoli zaciskasz i rozluźniasz mięśnie po kolei, począwszy od stóp aż po ramiona. Na mnie działa, używam gdy mam dużo stresu w pracy i zwykle odpływam w okolicy mięśni ud.