#7cmsB
Pewnego razu w czerwcowy upał udało nam się namówić go na wiosenną lekcję na trawniczku. Gdy wyszliśmy przed szkołę, trafiliśmy na grupkę chłopaków po maturze, którzy grali wcześniej w piłkę na boisku obok. Gdy księżulek wszedł w tę grupkę przypakowanych, półnagich, spoconych i opalonych aniołków, dosłownie coś go poraziło, miał minę jak wilk erotoman z kreskówki Hanna Barberra. Chłopaki się grzecznie przywitali, a on powiedział "lepiej chodźmy stąd, bo tu jest za gorąco".
Ja i Adrian (który był takim samcem alfa, największym przystojniakiem, w którym kochały się wszystkie dziewczyny) byliśmy jego ulubieńcami. Gdy siedzieliśmy razem w ławce, to było już pozamiatane. Ja byłem najinteligentniejszy i zawsze na każdej lekcji chętny do udzielenia odpowiedzi, co reszcie klasy bardzo pasowało, bo mieli trochę spokoju. Zawsze gdy była jakaś sprawa w stylu "czy możemy mieć lekcję na dworze?", "czy możemy przełożyć klasówkę?" (religia z nim była naprawdę na serio), "czy możemy otworzyć salę na przerwę?" wysyłano mnie. Czasami księżulek gapił się na mnie na lekcji z cieknącą ślinką, co nie było dla mnie zbyt komfortowe, ale pomyślałem co mi tam szkodzi i zacząłem wywracać oczami, wzdychać i rzucać czasami zalotne, przerysowane spojrzenia, z których po religii mieliśmy gigantyczny ubaw z moją paczką. Ale sprawy zaczęły zachodzić trochę za daleko, zaczął mieć lekką obsesję na moim punkcie, przechodzić koło mnie, dotykać, ciągle łaził za mną. Pewnego razu zobaczył, że bawię się z dziewczynami kartami Tarota. Totalnie mu po tym odbiło, zaczął mnie publicznie besztać, stawiać mi niesprawiedliwe jedynki i atakować za Bóg wie jakie grzechy. Wychodziłem z klasy trzaskając drzwiami. Sprawa doszła do wychowawczyni, ale ostatecznie wizyta, którą moja mama złożyła księdzu, uspokoiła go na amen.
To była klasa specjalna, że byłeś najinteligentniejszy?
Zaorane :-)
Komentarz złoto ❤️
Aż mnie ścięło z nóg :D
Ej ale co jest nie tak z inteligencją autora xd
Zbyt miłe to nie bylo
Mnie śmieszy.
Wizytę to powinna mu złożyć, ale policja. O ile wyznanie jest prawdziwe, w co wątpię.
XD przecież to śmierdzi baitem na km.
OK. Nie wnikam ;)
Wrath1, ja też niezbyt wierzę w to wyznanie, natomiast faktem jest, że rzeczywiście istnieją tacy księża, którzy minęli się z powołaniem i nie stosują się do zasad organizacji, w którą dobrowolnie wstąpili. I wówczas to oni mają problem.
@Huhu jutro premiera.
huhu, "wiecej wiary" mnie rozwalilo ;)
@Huhu piszesz o rodzinie na W? Brat też niczego sobie.
Można bronić życia, ale ta osoba zdecydowanie nie zasługuje na medal. Z tego, co mi wiadomo jej wypowiedzi na publicznym forum wskazywały na chęć zabijania ludzi, prowadzących kliniki aborcyjne. Dostrzegam tu więc hipokryzję.
Taa czyli jakby ci mądrzejsi stwierdzili, że to wsm ok wysadzać ludzi, to z jej strony nie ma problemu? Sarenka ma rację, taka z niej obrończyni życia, jak z koziej dupy trąba. No i nie wiem, jak was, ale mnie mocno intryguje ten zwrot "mądrzejsi od niej". Nie chcę być teraz złośliwa, ale w takiej sytuacji decyzję o wysadzaniu mogłaby podejmować całkiem spora rzesza ludzi xD
Też mi się coś nie widzą te wpisy. Natomiast samo w sobie poinformowanie o takich zamiarach rodziców jest moim zdaniem dobre, bo taka aborcja na własną rękę bywa często straszna w skutkach. Zwłaszcza w wykonaniu jakiejś młodej osoby.
Wiesz co, Lala, nie wiem, czy takie bezpieczne, czytałam kiedyś fora i różnie z tym bywa, możesz gładko przejść, a możesz wykrwawiać się pół popołudnia. Każdy organizm reaguje inaczej.
Szłoby uwierzyć w to, ale za bardzo z fantazją poleciałeś 😂😂
PS. Taki inteligent, a przecinki zjada i zaczyna zdanie od "ale"?
Nie wierzę w każde następne słowo po noszeniu wódy w reklamówce. To zabawne jak dzieci myślą, że piszą jak dorośli.
To wyznanie jest takie głupie, że aż śmieszne xd
Całkiem zabawne.
Miałam taką nauczycielkę od niemieckiego w liceum. Wcześniejsza poszła na zwolnienie ciążowe a ta była na zastępstwo. Wcześniej uczyła w przedszkolu i teraz miała przygotować klasę do matury. Dziennik wyglądał jak kolorowanka, każda ocena innym kolorem. Na lekcjach rzucała do nas misiem i zadawała pytania. Dziewczyn nienawidziła. Za to chłopaków nazywała rumiankami, kwiatuszkami itp.
ty sam jesteś taki głupi czy to porodzicach masz? Nie przepadam z klechami ale jeszcze bardziej nie znoszę opowieści 15 letnich debili którym wydaje się, że są najmądrzejsi. Co za kloc.
Wyznanie dla mnie zupelnie prawdopodobne. Chodziłam do szkoły katolickiej i mieliśmy jednego księdza geja, który szczególnie skupiał się na opowiadaniu o tym, jakie to LGBT jest niedobre (kolega znalazł go na aplikacji dla gejów). Przed nim był inny ksiądz, który rzucał własnie podobnymi tekstami, ale do dziewczyn. Do mnie też mu się raz zdarzyło, chociaż byłam wyjątkowo brzydka i gruba.
Cóż, ten z wyznania raczej nie ma nic przeciwko LGBT...
malasarenka Akurat dużo osób przeciwko LGBTQ+ sami są gejami etc. Nawet nie tak dawno wyszła afera chyba z kongresmenem amerykańskim, który działał wiele lat przeciwko nim, a na jaw wyszły filmiki z klubów gejowskich ze striptizem. Po tej całej akcji się całkiem przebranżowił i teraz jest nagle dumnym gejem z partnerem i walczy na rzecz równouprawnienia. A wcześniej wyzywał ich od chorych, nienormalnych i innymi epitetami. Niestety, ale jeśli ktoś pała aż taka nienawiścią to albo ktoś go skrzywdził z tej grupy, albo sam do niej należy. Nie jestem oczywiście psychologiem aczkolwiek znam tyle przypadków i czytałam tyle podobnych, ze jest to co najmniej czesto spotykany przypadek.
Luuuuuuzik, też mnie zastanawiają takie przypadki ludzi, którzy byli założycielami różnych organizacji oferujących terapie dla homoseksualistów, a po wielu latach sami się do swojego homoseksualizmu przyznają. Moim zdaniem sporą rolę w tym „przyznawaniu się” mogą odgrywać agendy, które jak wiadomo dysponują ogromnymi środkami finansowymi i po prostu przekupują takich ludzi, tak by ci stanęli po ich stronie.
malasarenka, mam bardzo podobne zdanie. Zbyt wiele było już takich przypadków, by każdy z nich zrzucić na karb problemów z własnym homoseksualizmem.
malasyrenka Jakie agendy? I po co mieliby go przekupywać? Mogę cię zapewnić, ze bardziej opłacalne byłoby zostać dla nich w takiej branży, bo zarobi się więcej. Zamiast doszukiwać się teorii spiskowych to można zaakceptować fakty.
Jak to, jakie agendy? LGBT - mówi Ci to coś? Serio, Luzik, weź sobie poczytaj, kto i jak wspiera ten ruch, kiedyś czytałam na ten temat i sumy przyprawiają o zawrót głowy. Jakaś biedna, znana garstce organizacja nawet się do tego nie umywa.
Chciałabym powiedzieć, że te teorie nt. agendy wydają mi się dziwne, ponieważ w moim otoczeniu jest bardzo wiele osób LGBT. W tej mojej szkole mieliśmy dość małe klasy (od 10 do 20 osób) i na każdą klasę się trafiły co najmniej 3-4 osoby LGBT. Wliczając mnie. Nas jest po prostu dużo. To nie jest rzadkie wbrew pozorom.
djathi, to widocznie musiałaś trafić do jakiegoś specyficznego środowiska, bo to, o czym piszesz jest raczej niespotykaną sprawą, biorąc pod uwagę procent, jaki homosie stanowią w społeczeństwie.
Z agendami odniosłam się bardziej do komentarza Luuuuuuzik, mając na myśli ludzi, którzy po wielu latach prowadzenia takich terapii przyznawali się do własnego homoseksualizmu.
malasyrenka Albo prowadzimy dyskusje na poziomie, albo wyzywasz kogoś od homosiow. Każdy może mieć własne zdanie, ale nikt nie ma prawa nikogo obrażać. Nieważne czy uważasz to za obraźliwe czy nie. Gdybym napisała gdziekolwiek np. ,,katole” to od razu byś się doczepila. Naucz się szanować innych ludzi.
Bo przekręcanie komuś nicku jest tak bardzo na poziomie XD. Ja np nie uważam homosia za obraźliwe określenie - taki pe*ał, ok, zgodzę się, ale homoś? Bitch please. Tylko jakieś nawiedzone jednostki, obrażające się o wszystko i doszukujące się wszędzie przejawów dyskryminacji będą się o to rzucać.
Ta, pewnie mu ojebałeś batona pod biurkiem za lepszą ocenę :)