Działo się to ok. 5 lat temu, jeszcze za czasów liceum. Wybrałam się pewnego dnia do jednego z większych centrów handlowych w Warszawie. Czekając na znajomą przysiadłam sobie na ławeczce stojącej przed sklepami. Nagle podchodzi jakiś typ po 30, pyta się mnie czy może się przysiąść. Zapatrzona w telefon, odpowiedziałam że tak, ławka była w końcu duża. Myślałam, że na tym się skończy, ale jakże byłam naiwna. Nagle facet pyta się mnie czy na kogoś czekam, ja że owszem. Następne jego pytanie brzmiało:
- A lubisz podróże?
- Yyyy, no tak, jak każdy - odpowiedziałam.
- To idziemy do mnie, czy do ciebie?
Zamarłam. Najgorszy podryw ever. Czym prędzej uciekłam.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ciekawe czy ten tekst kiedykolwiek na kogoś zadziałał ?Takie typki to są podejrzane, ale żeby tak zaczepiać licealistki? Dno.
obawiam sie, ze tak...
Ja znam 23-latka, który podrywa gimnazjalistki so...:/
Nie wiesz na ile lat wyglądała. Ja mam 23 lata i co drugie kupowanie piwa w sklepie kończy się pokazywaniem dowodu, ale w liceum były koleżanki które mając 16 lat wyglądały dokładnie jak teraz mając 23. Nawet nie chodzi o makijaż, a po prostu o dojrzały wygląd. Chociaż są też takie które postarzają się właśnie ciuchami i makijażem
Konkretny koleś , przechodzi odrazu do konkretów bez żadnych zbędnych podchodów :v
hahaha ale oryginalne w sumie :d
No jakby tak na to patrzeć...
takiemu to tylko napluć w twarz...fujka :(
Czyli zniżyć się do jego poziomu, lub jeszcze niżej? Gratulacje ?
To jaki jest dobry podryw???
zboczeniec!!! ???