#sSb8e
Gotowałem obiad i gdy byłem już w końcowej fazie, chciałem pomóc sobie łyżką w nakładaniu sosu. Zapytałem się mamy, czy nie widziała gdzieś łyżki, której przed chwilą używałem, ona odpowiedziała, że nie. Po krótkim ogarnięciu wzrokiem kuchni nigdzie owej łyżki nie zauważyłem. Po tym mama spojrzała na mnie ze śmiechem i powiedziała: „Trzymasz ją w zębach!”.
Tak jak wspomniałem, nieogar ze mnie i często czegoś zapominam...
Potrafić mówić trzymając łyżkę w zębach to mocno niecodzienna umiejętność.
Wyznanie jak z "Chwili dla Ciebie"...