Kilka dni temu przyjechała do nas ciocia z wizytą. Gdy ostatni raz ją widzieliśmy miała długie, ciemne włosy. Teraz miała ścięte i przefarbowane na blond. Rodzinka oczywiście zachwycona nowym wyglądem mojej cioci i co chwilę lecą z ich ust komplementy w jej stronę.
Parę godzin później gdy już odjechała rodzina mówi, że jej (cioci) tak brzydkiej nie widzieli. Że chyba ją kosiarką strzygli, a ślepy farbował jej te "kudły".
I to mówili ludzie, którzy uczyli mnie, żeby nie obgadywać ludzi za ich plecami. :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Niestety, większość to tacy ludzie.
Myślę, że to się nazywa uprzejmość. Czasami po prosty wypada coś powiedzieć, a żeby takie drobne kłamstwa nie czynią nikomu krzywdy.
Może jestem dziwna, ale wolałabym nic nie usłyszeć lub po prostu "o, zmieniłaś fryzurę" niżeli takie nieszczere komplementy. Wychodzę z założenia, że czegoś lepiej milczeć niżeli kłamać, a moich znajomych, rodzinę sprowadziłam na ziemię i jak pytam o zdanie zawsze oczekuję prawdy - nawet jeśli będzie bardziej bolesna, ale wolę wiedzieć, że wyglądam źle i to zmienić niżeli żyć w przekonaniu, że coś mi pasuje i to nosić. Nie mówię tu, że przystosowuję się w 100% do zdania innych, oczywiście.
Ja nie potrafię być tak nieszczerze uprzejma - nie, że się tu chwalę jaka jestem szczera, po prostu nie umiem tak komuś powiedzieć, czuję, że wykonuję wtedy jakieś dziwne gesty, nie potrafię spojrzeć w oczy itp. Więc czasem np. zmianę fryzury czy makijażu koleżanki przemilczę po prostu :P
salatkazkurczakiem, twoim zdaniem to uprzejmość? Ja na pewno tak "uprzejmej" rodziny czy "przyjaciół" wcale bym nie chciała mieć.
Tym sie wlasnie rozni rodzina od przyjaciol. Rodzina bedzie mila chocby nie sie palilo i walilo bo jestes jej czlonkiem i tak po prostu juz jest.
A przyjaciel to inna sprawa. Mi po zmianie fryzjera kiedy z pieknej grzywki zostaly boki na 2 i gora na 4 przyjaciel bez wahania powiedzial "Cos ty ze soba zrobil? Poszukaj sobie na miesiac hobby zebys z domu nie wychodzil" po czym prawie polozym sie ze smiechu 😃
Rodzina to nie zawsze przyjaciel 😃
Traktujmy przyjaciol jak rodzine, ale nie rodzine jak przyjaciol.
Nie przejmuj sie haha 😄 moze nie chcieli obrazić cioci skoro fryzura jej sie podobala
Mimo wszystko mogli powiedzieć chociaż "dobrze wyglądasz, ale mi się bardziej podobałaś w czarnych" czy coś takiego. Nie rani, a przynajmniej szczerze mówi jak lepiej osoba wygląda. Jak dla mnie szczerość jest bardzo ważna, nawet jeśli ubrana trochę w łagodniejsze słowa :)
Jeśli coś mi się nie podoba to po prostu tego nie komentuje. Nie lubię fałszu w ludziach...
Nawet jeśli pochwalili fryzurę, która im się nie podobała, to nie musieli mówić po jej wyjeździe tego w tak chamski sposób.
Standard. Raz gadają o ciotce Kryśce, a raz o Tobie.
Nienawidzę obrabiania dupy za plecami
Myslalam, że przyjechała do was kompletnie inna kobieta, a wy ogarneliscie dopiero jak pojechała xD
"Nie mówiąc komuś kogo nie lubię prawdy nie jestem fałszywa tylko dojrzała"
Ot co.
;)
Po tym wszystkim nie wierzyłabym rodzinie, że to co mówią do mnie jest szczere. Chociaż może tylko tej cioci tak nie lubią. Poza tym, że są fałszywi, to jeszcze chamscy, bo mogli po jej wyjeździe powiedzieć, że ładniej wyglądała przedtem, a nie od razu z takim chamstwem...
Jak powiedziałam mojej przyjaciółce, że jej fryzura jest tragiczna to z dwa tygodnie się do mnie odzywała. Być szczerym źle, mówić kłamstwa też źle...
I dlatego nie lubię spotkań rodzinnych. Wszyscy niby mili, a jak gość zniknie za drzwiami zaczyna się obgadywanie..