#sOwzo
Kiedyś na imprezie przystawiała się do mnie jego żona i wylądowaliśmy w łóżku. Od tamtej pory spotykamy się co jakiś czas, jak zadzwoni. Okazała się mega nimfomanką bez hamulców, z którą można zrobić dosłownie wszystko. Narzeka, że mąż jej nie zadowala i jest strasznie nudny w sypialni.
Najlepsze jest to, że czasem przy piwie opowiadam mu te akcje, które z nią robimy, oczywiście nie mówiąc, że chodzi o jego żonę. Wzdycha i odpowiada, że gdyby miał taką wariatkę, toby z niej nie schodził. Taki z niego macho :).
Mhm, pewnie.
Brawo dla żony, nie ma co się kisić w patriarchalnej klatce
Raczej ściema, ale jeżeli on jest kiepskim kumplem, to kim ty jesteś.
Tylko c#uj posuwa partnerkę kolegi/przyjaciela.
Garguś, wytrzyj już siura bo ci się ubrudził.
Super z Was kumple, jesteście siebie warci
Smoki i czarodzieje.