#sN10M
Kupiliśmy nasze małżeńskie łoże w jednym z tych drogich, ekskluzywnych sklepów. Pełen wypas, ozdobna rama, do tego materac warty chyba ze trzy moje pensje. Mięciutko, wygodnie, jednym słowem - szlachta ma się wysypiać!
Sytuacja zdarzyła się akurat wtedy, gdy miałem parę dni urlopu. Pewnego ranka moja małżonka zauważyła, że środek materaca tak jakby trochę się ubił i wyraźnie po jego środku zrobił się dołek. Pomyślałem sobie, że to kwestia pękniętej sprężyny. Przed oczami stanęła mi wizja wbijającego mi się w dupę żelastwa. O, nieeee! Trzeba szybko działać. Wyprawiłem więc małżonkę do pracy i zakasałem rękawy. Materac był na gwarancji, więc niewiele myśląc chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do salonu, w którym łóżko kupiłem. Wspaniała obsługa, doprawdy. W kilku słowach powiedziałem jaki jest problem, a pani po drugiej stronie powiedziała, że już wysyła do nas ekipę.
Pół godziny później słyszę dzwonek do drzwi. Myślałem, że to ci goscie od pękających sprężyn. A tu, proszę - z niezapowiedzianą wizytą wpadła moja mama z teściową zobaczyć, jak sobie radzę na urlopie. Zaparzyłem kawę, wyjąłem ciasteczka maślane. W międzyczasie znowu usłyszałem dzwonek do drzwi. Tym razem przyjechali panowie ze sklepu, aby zabrać nieszczęsny materac.
Sypialnię mamy dość małą, a łoże olbrzymie. Matki stanęły więc w drzwiach i zaczęły dyrygować. Jedna przez drugą, jak jacyś dwaj wszystkowiedzący brygadziści.
- Pan weźmie z tej strony i przesunie to w lewo.
- No, co ty, Grażynka? Wtedy się w zaklinuje o szafkę. To trzeba z drugiej strony i obrócić!
- Ależ Jadziu, szafkę się przesunie i pięknie wszystko wyjdzie!
Panowie fachowcy mieli jednak swój plan. Bez trudu podnieśli materac i wynieśli go na korytarz. I wtedy oczom moim, mojej mamy, teściowej i obu panów, którzy wrócili do pokoju, aby wręczyć mi pokwitowanie, ukazało się to, co leżało pod łóżkiem. A były to dwa średniej wielkości wibratory, pokaźny korek analny, półlitrowy słoik z lubrykantem oraz olbrzymie, czarne dildo (kupiłem je żonie na rocznicę - poważnie!). Wszyscy stali i w ciszy patrzyli na te skarby.
Mnie już wtedy w domu nie było. Biegłem przed siebie dobre dwa osiedla dalej. Jak najszybciej mogłem. Bez celu. Z nadzieją, że prześcignę tę straszliwą żenadę.
Od tamtego wydarzenia minął rok. Sklep nigdy nie dał mi znać co z moim materacem (luz, kupiłem nowy). Mamy do tematu nie wracają, aczkolwiek czasem robią delikatne aluzje, szczególnie podczas spotkań rodzinnych. A żona? Olała to i uważa, że zdecydowanie przesadziłem wpadając w panikę. Hah, może i faktycznie mogłem z nonszalancką szczerością powiedzieć wtedy coś w stylu: "Bo, mamusie wiedzą - Klaudia lubi trójkąty, a jest monogamistką, więc wielki, silikonowy fiut i trochę wyobraźni załatwia sprawę!".
O, losie słodki...
Jak to sklep nie dał znać co z materacem? Zwrócili chociaż pieniądze? :D
Może byli w takim szoku, ze zapomnieli czyj to był materac :D
Tego nie dało się zapomnieć 😃
Materac za 3 pensje?! :"luz kupiłem nowy"
Człowieku ile ty zarabiasz :D
1/3 materaca miesięcznie
nie wierzę że ktoś kupiłby nowy materac z takiego powodu.. i w ogole czemu wielka żenada, wszystko jest dla ludzi...
Dokładnie. Przecież dobry, duży materac to czasem kwota kilku tysięcy. No chyba, że dla autora to żadne pieniądze, ale to już jego sprawa... Jak dla mnie historia albo zmyślona, albo grubo podkolorowana.
Pisał, że to około jego trzech wypłat, więc tym bardziej nie wierzę
Czytając to mogę wywnioskować ze jesteś dużym dzieckiem od kasiastych rodziców... Dorosnij
Moim zdaniem autor jest wystarczająco dojrzały. Ciekawe ilu facetów po zobaczeniu, że ich partnerka ma... Pomoce erotyczne zachowałoby się jak on i obróciło to w żart, zamiast robić awanturę, że on im nie wystarcza. I co pieniądze mają do tego? Pracują to ich stać.
A nie pomyślałaś o tym, że używają tych sprzętów podczas stosunków? Poza tym nawet gdyby tak nie było, to autor o tym wiedział, skoro kupił żonie dildo.
Sam mówił że kupował jej na rocznicę gadżety. Poza tym stwierdzenie ze materac za 3 jego pensje, a potem "luz, kupiłem nowy" świadczy o braku szacunku do pieniądza, co wiąże się z kompletnym brakiem dojrzałości
Żal. Serio, dorosły facet i takie zachowanie?
"Z nadzieją, że prześcignę tę straszliwą żenadę" 😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂
Jesteście małżeństwem wiec to nie jest nic dziwnego i nienormalnego ;)
Ale chociaż wiadomo skąd ta wgniecenie w materacu, po takich harcach to sie nie dziwie ;p
to wyznanie to jedna wielka przesada
Jaka przesada?
Ale trzeba przyznać, że oryginalny prezent.
Ej a mi chłopak nie chce dildo kupić :( i dziwnie na mnie patrzy jak go pytam czy mogę sama to zrobić :(
Jak skończycie 13 lat, to nabierze perspektywy.