Byłam dziwnym dzieckiem. Byłam zimna, nieczuła, nerwowa, twarda i niezależna, ale w środku jestem najwrażliwszym i najczulszym człowiekiem. I tej strony nigdy nie ukazuję, a jeśli muszę, to w sposób agresywny, czyli krzykiem. Z takim jakby problemem, który z roku na rok się zmniejsza, zmagam się do dziś. Moja mama nie poddawała się w opiece nad tak okropnym dzieckiem jak ja, doceniam ją za to, ale nie umiem tego pokazać w milszy sposób. Dla mnie pokazanie się w tej milszej stronie to jest coś upokarzającego. Mój ojciec też był od dziecka taki srogi, zimny, bez uczuć, ale mojej mamie udało się go jakoś rozkręcić.
Mam nadzieję, że kiedyś, teraz lub później, znajdzie się taki mężczyzna, co też zajdzie mi głęboko w duszę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ma co liczyć że "znajdzie się ktoś kto zajrzy głęboko w duszę" jeśli poza tym będziesz nieprzyjemna czy wręcz toksyczna. Traumy z dzieciństwa trzeba przepracować samemu a nie liczyć na księcia na białym koniu, który cię magicznie uzdrowi bo to tak nie działa niestety. Musisz się sama (lub z terapeutą) nauczyć przetwarzać i uzewnętrzniać swoje emocje. To przykre, że rodzice nie nauczyli Cię jak to się robi, ale z powietrza też się to nie zespawni
Może i się znajdzie, ale pytanie, czy będzie chciał. Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do nieczułych, zimnych, nerwowych, twardych i niezależnych kobiet, niezależnie od tego, jak wielkie były ich przekonania na temat własnej wrażliwości i wspaniałości.
Twoje wyznanie opisuje dwa ekstrema, których nie da się pogodzić. Myślę, że powinnaś się dowiedzieć kim naprawdę jesteś a następnie zacząć postępować przede wszystkim w zgodzie z samą sobą. Tą prawdziwą.
Być może twoi rodzice/rodzic nie byli dobrym wzorem jak okazuje się uczucia i uwalnia emocje.
Inna kwestia, ludzie w spektrum autyzmu, dokładniej z Aspergerem mają upośledzony systemu emocjonalny.
Pewnie nie byłaś nigdy diagnozowana?
Aha. Chyba jakiś ciapek któremu nie będzie przeszkadzać jak po nim jeździsz jak po burej suce za to ża krzywo leżał jak spał na przykład. Każdy inny mężczyzna znający swoją wartość będzie spiertalał od niezrównoważonej psychicznie baby.
zaleciało socjopatią
Tym bardziej że ojciec jest taki sam.