#sJjrX
Cała sprawa zaczęła się niepozornie, napisałem do randomowej laski z nudów, bo akurat miałem chęci pogadać, rozmawiało mi się z nią mega swobodnie, była "inna" niż kobiety, z którymi się spotykałem wcześniej, tzn. rozmowa się kleiła jak cholera, temat za tematem, wręcz nie mogłem się doczekać, aż będziemy dalej gadać. Gadaliśmy przez telefon, pisaliśmy do siebie, aż po tygodniu doszło do spotkania. Było tak samo pozytywnie - upiekła mi ciasto, byliśmy na kawie etc., ogólnie bardzo przypadliśmy sobie do gustu. Odprowadziłem ją do pracy i pojechałem do domu. No i tak się spotykaliśmy, to na obiad, to poszliśmy na spacer, to oglądaliśmy film, byłem pełen euforii, bo jak pisałem wcześniej, wszystko mi w niej pasowało.
Mijały kolejne tygodnie, gadaliśmy ze sobą coraz więcej i więcej, ona niestety pracowała na zmiany, więc głównie pisaliśmy, ale i tak cały czas utrzymywaliśmy kontakt. No i tak zaczęły się tematy seksu, ja jej wysyłałem opowiadanka, żeby ją podkręcić itd., ona mi nagie foty, filmiki, nakręcaliśmy się na siebie cały czas. Pragnąłem jej, a ona mnie, ale z jakiś powodów nie chciała jeszcze złamać tej bariery (po czasie dowiedziałem się o co chodziło). No ale jak możecie przypuszczać, nie trwało to długo. Spotkaliśmy się wieczorem, jedzonko, miła atmosfera, zrobiłem jej masaż, bo akurat była obolała, no i dała się ponieść chwili... Po wszystkim było jeszcze bardziej intensywnie, jeszcze więcej fot, codziennie gadaliśmy o tym, że jak wróci, to będziemy się kochać, to tu, to tam. W zasadzie to jest temat na opowiadanie, ale na inną stronę, no ale pokrótce - żadnych ograniczeń, tylko euforia.
Spotykaliśmy się jak często mogliśmy, z racji covida było sporo ograniczeń, ale nie ma tego złego, kombinowaliśmy i udawało się coś wymyślić. Mijał miesiąc za miesiącem, ona z racji profesji miała cały czas kupę pracy, no ale to zrozumiałe i czekaliśmy na to, żeby znów mieć dla siebie choć chwilę. Rozstaliśmy na chwilę, bo miała iść do szpitala na zabieg, ale covid i brak odwiedzin, choć i tak gadaliśmy ze sobą co chwila, czekałem z niecierpliwością aż wróci. Tęskniłem za nią okropnie, w międzyczasie jeszcze zdążyliśmy się pokłócić, no ale w końcu wróciła, cała obolała, ale nadal pragnęła mnie, a ja jej. Niestety sielanka zaraz miała się skończyć - po paru miesiącach powiedziała swojemu obecnemu partnerowi, że ma kogoś i może sobie kogoś szukać na boku, a w tym czasie ona będzie ze mną. No i jak pewnie się domyślacie, gość dowiedział się o mnie, a ja o nim.
Obecnie czuję się jak gówno... Głównie dlatego, że obrabiałem czyjąś laskę i to nie tylko kac moralny, postawiłem się na jego miejscu i jak dla mnie to jest jedna wielka masakra. Nie mogę się teraz ogarnąć, a tym bardziej z kimś się związać na nowo. Zająłem się sobą i póki co cały czas mam z tyłu głowy to, że tak to wszystko wyszło.
Czuje się jak gówno dlatego , że obrabiałem czyjąś laskę i to nie tylko kac moralny, postawiłem się na jego miejscu i jak dla mnie to jest jedna wielka masakra. Nie mogę się teraz ogarnąć, a tym bardziej z kimś się związać na nowo, zająłem się sobą i póki co cały czas mam z tyłu głowy to że tak to wszystko wyszło ...
To nie twoja wina tylko wywłoki, która cie oszukała. Dlatego zcasami warto zrobic wywiad np w mediach społecznosciowych.
Usłyszałem od niej że mnie "kocha" ,bo zaangażowałem się w ten związek. Wszystko szło zbyt łatwo, mogłem się domyślić ... Kupowała mi prezenty, słyszałem od niej mile słówka ,no i dowiedziałem się że byłem tym z którym się bzykala,a tego oszukiwała że nie ma nastroju.
Nie wiedziałeś o tym, że ma partnera. Ona Cię okłamała. Nie zadręczaj się bo nie ma tutaj Twojej winy. Szkoda Ciebie bo się zaangażowałeś. Odczekaj. Emocje minął i znajdziesz sobie kogoś innego. Niestety ale takie sytuacje się zdarzają. Może będzie chciała do Ciebie wrócić. Twoja decyzja co wtedy robisz.
Nie wiem jak Was, kochani Anonimowi, ale mnie odrzuca mówienie o kobiecie "laska"
Dlaczego? Serio jestem ciekawa, bo nie widzę nic złego w tym określeniu
To jeszcze zdzierżę ale jak słyszę "fajna dupa" to mam ochotę facetowi co nie co oderwać.
Źle to brzmi jak wyraża się o swojej kobiecie.
Ale co poruchałeś to twoje
Randomowa... Jak ja nie lubię takich słów z angielskiego na siłę pchanych do polskiego. Nie ma polskiego określenia? Jest. "Przypadkowa". Skoro to słowo jest powszechnie znane to po co zapożyczać słowa z języka obcego?
A ja nie cierpię jak ktoś się przypierdziela do takich głupot.
Przynajmniej nie jest błędne, jak wszechobecne "dedykowany".
No ale wiedziałeś że ona ma faceta czy nie?
Nie , bo spotykaliśmy się u mnie , więc dowiedziałem się po fakcie.
Brrr, dlaczego nagle zacząłeś robić spacje przed znakami interpunkcji..
Co znaczy randa owej?