Tak się jakoś złożyło, że wszyscy w moim otoczeniu są zapalonymi dawcami krwi. Mama, tata, oboje rodzeństwa, chłopak, część dalszej rodziny... nawet dziadek oddawał, póki mu zdrowie pozwalało. Wszyscy zgodnie ubolewają, że nie mogę oddawać krwi, bo za mało ważę (48-49 kg, przy moim wzroście jest to waga na granicy, ale nadal prawidłowa – krew zaś można oddawać od 50 kg) i usilnie zachęcają, żebym troszkę przytyła, bo „tak cudownie zrobić coś dla innych”. Anonimowa część? Odkąd zaczęły się zbliżać moje osiemnaste urodziny, aż do teraz celowo utrzymuję tę wagę nieco poniżej minimalnej. Wkładam w to masę wysiłku, ale nadal jest to prostsze niż tłumaczenie im po raz kolejny, miesiąc w miesiąc, że panicznie boję się igieł (czego kompletnie nie mogą zrozumieć).
I zanim powiecie, że przesadzam – tak, wiem, że w ten sposób mogę nawet uratować komuś życie i że pewnie jestem dziecinna. Ale ja naprawdę się boję, do tego stopnia, że przed każdym szczepieniem czy pobraniem krwi pielęgniarki, widząc, jak wyglądam, każą mi się kłaść – a i wtedy muszą mnie czasami cucić.
Tak że ten... Święta zbliżają się coraz większymi krokami. Trzymajcie kciuki, żebym nie przytyła za bardzo!
Dodaj anonimowe wyznanie
Lekarze i pielęgniarki widząc cię w tym stanie i tak nie dopuszczą cię do oddawania krwi więc ryzyko jest minimalne.
Nie musisz rzeczywiście utrzymać tej wagi, jak przytyjesz ze 2 kg to pewnie nie zauważą. I zawsze możesz powiedzieć, że na badaniach coś wyszło nie ok, to nie musi być waga. Najprościej chyba powiedzieć, że jesteś blisko granicy anemii i nie możesz oddawać krwi
Po pierwsze, masz pełne prawo nie oddawać krwi, jeśli nie chcesz. Po drugie, jak rodzina normalnie nie rozumie, to powiedz, że lekarz Ci zabronił - powodów jest dużo, wybierz najbardziej prawdopodobny. Ja chciałam oddawać i okazało się, że przez chorobę przebytą w dzieciństwie nie mogę.
Masz 18 lat i nie musisz się tłumaczyć nikomu. Jak to zrozumiesz i przyjmiesz tę prawdę to wtedy poczujesz się wolna i będziesz mieć w nosi co myśli o Tobie ktokolwiek w temacie oddawania krwi.
Oddaje się krew z własnej woli, nie woli rodziny.
Przykre jest, że opiera się to na kłamstwie. Rodzice powinni dbać o dobrostan, w tym psychiczny swoich dzieci.
ja też jestem HDK, ale boje się igieł na tyle, że często wtedy zapominam swojego imienia albo daty urodzenia i chociaż każdego zachęcam, żeby tą krew oddał to jednak jak to ma być tak mega wbrew sobie to uważam, że nic na siłę
Ja też do teraz ważę w okolicach 50 kg, a mam już 27 lat. Akurat w mojej rodzinie to nie oddawano krwi, ale od męża to prawie cała rodzina i mąż też przez jakiś czas przyciskał, żebym przytyła, ale ja nie potrafię przytyć, mogę jeść co chcę i tak dalej ważę w porywach do 51 kg. Po jakimś czasie mężowi przeszło i już nie drąży tematu :D