Mój były chłopak był strasznym żartownisiem. Jego ostatnim żartem w naszym związku było wpuszczenie mi żywego węża do wanny... a po rozstaniu jeszcze się na mnie boczył, że nie mam poczucia humoru.
Jakby nie mógł pokazać jej własnego "węża". Amator.
W związku, gdzie jest komunikacja na ogół wiadomo gdzie jest granica żartu.
Ja kiedyś biczowałem żonie plecy swoim "wężem", ale żywego gada też mogłaby nie znieść 🤷 Prosiła o masaż.
Dragomir
Myślę że jednak chodziło jej o masaż w bardziej klasycznym ujęciu :)
HansVanDanz
Śmiała się, więc efekt nie był zły. Chyba wiesz czym to się kończy, gdy facet ma "tylko" wymasować kobietę.
To jakiś kuźwa automatyzm 🤷
Dragomir
Wiem, ode mnie też chciała i wiadomo jak było dalej 😂😂😂
Żartuję, przytrolowałem sobie tylko.
Jakby nie mógł pokazać jej własnego "węża". Amator.
W związku, gdzie jest komunikacja na ogół wiadomo gdzie jest granica żartu.
Ja kiedyś biczowałem żonie plecy swoim "wężem", ale żywego gada też mogłaby nie znieść 🤷 Prosiła o masaż.
Myślę że jednak chodziło jej o masaż w bardziej klasycznym ujęciu :)
Śmiała się, więc efekt nie był zły. Chyba wiesz czym to się kończy, gdy facet ma "tylko" wymasować kobietę.
To jakiś kuźwa automatyzm 🤷
Wiem, ode mnie też chciała i wiadomo jak było dalej 😂😂😂
Żartuję, przytrolowałem sobie tylko.
No nie masz, kobiety raczej rzadko miewają poczucie humoru. A szkoda.
Sugerujesz że powinna mu wrzucić do kąpieli węgorza elektrycznego w ramach rewanżu?
Toster by być nowoczesna.
Wtedy byłaby nowoczesnaa :)