Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy przypadkiem nie zakochałam się w koleżance z pracy. Zaznaczę, że mam narzeczonego, za rok bierzemy ślub, a budowa jest w trakcie, ogólnie planujemy razem przyszłość. Tylko że ze mną dzieje się coś nie tak, tzn. myślę o koleżance z pracy, śni mi się po nocach, dzielę się z nią jedzeniem, lubię ją dla zaczepki dotknąć itp. Ogólnie lubimy się, rozmawiamy o różnych rzeczach, a poza pracą widziałyśmy się parę razy. Gdy zobaczy mnie w pracy, czuję od niej entuzjazm. A kiedy mam gorszy dzień, nie chce mi wchodzić w drogę i rozmawia z innymi, a ja jestem wtedy zazdrosna. Domyślam się, że lubi dziewczyny, bo bardzo zależało jej na pewnej koleżance, która już tam nie pracuje. I sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może czasem lepiej nie rozkminiać za dużo. Najważniejsze pytanie to czy kochasz narzeczonego i chcesz Z NIM układać sobie życie. Jeśli tak to sugeruje potraktować uczucia dla koleżanki jako błąd systemu, cieszyć się wspólnie spędzanym czasem i ograniczyć kontakt cielesny żeby nie przekroczyć granicy zakłopotania i rozbudzania własnych fantazji.
Możesz otworzyć związek. Narzeczony tylko by się ucieszył, jak to facet