#EHrPv

Jestem z moim mężem już kilka lat.  W pewnym momencie mąż zaczął łysieć, od czubka głowy do czoła. Zaczął szukać rozwiązania problemu. Przeszczep włosów w Turcji. Włosy zaczęły odrastać i wszystko OK. 
Później stwierdził, że przytył. Dieta, siłownia, bieganie. Schudł, nabrał mięśni. Stwierdził, że nie podobają mu się jego zęby. Znowu Turcja. Uśmiech jak z obrazka. Zrobił operację nosa, bo miał bardzo krzywy i długi nos. Po operacji w końcu zaczął akceptować siebie. Nabrał pewności siebie, zmienił pracę, zaczął pięknie zarabiać. 
A ja? 
Jestem o niego totalnie zazdrosna. Widzę, że podoba się innym kobietom. Widzę, jak na niego patrzą. Cały czas wydaje mi się, że mąż z każdą flirtuje, że kobiety lecą na niego. Jego odpowiedź taka sama: „Nie przesadzaj”. Nie wyglądam jak modelka, a on już tak. Jestem na siebie wściekła, że zgadzałam się na to wszystko. 
Teraz mąż ma nowe rytuały – siłownia, basen, sauna, bieganie. Nie chodzę do takich miejsc, bo boję się, że będę coraz bardziej zazdrosna. Wolałam go, jak siedział w domu z lekkim brzuchem, łysiejący i z krzywym nosem.
Shido Odpowiedz

Czyli zamiast chodzić z nim takie miejsca - gdzie nie dość że mogłabyś spędzić z nim więcej czasu, zadbać o siebie, oraz mieć go "na oku" - wolisz siedzieć w domu i narzekać?

HansVanDanz

W jej głowie, to mąż jest problemem, nie ona.

anonimowe6692 Odpowiedz

Wykorzystaj to jako motywację żeby zadbać tak o siebie

NAUS Odpowiedz

Mąż po prostu wziął się za siebie i przeskoczył kilka klas wyżej, brawo dla niego, że mu się chciało.:)

Teraz od Ciebie zależy, czy ta sytuacja będzie dla Ciebie wielką szansą i pierwszym krokiem do stania się lepszą wersją siebie, innymi słowy, czy weźmiesz się za siebie, wyrobisz zdrowe nawyki, wyjdziesz ze strefy komfortu, czy może będzie to początek końca. Nie chcę być posłańcem złych wieści, ale jeśli on o siebie dba i jest ambitny, a Ty siedzisz na dupie, to tylko kwestia czasu aż na jego drodze stanie kobieta o podobnych wartościach do niego i wtedy może być różnie...

Z drugiej strony, jeśli naprawdę tego nie czujesz albo strasznie Ci się nie chce, to możesz też pogodzić się z tym, że po prostu się zmieniliście i zaczęliście się bardziej różnić oraz zaakceptować cokolwiek los przyniesie. W wieloletnich związkach taka utrata dopasowania to częsta przypadłość, z tego co udało mi się zasłyszeć. Stąd ta popularna "niezgodność charakterów".;)

NekoGirl2 Odpowiedz

A sama nie dbasz o siebie bo…? I on cue w koncu zostawi bo sie dla niego niebstarasz + bycid zrzedzaca zazdrosna jedza nie jest sexy.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Na 100% cię zdradza

Dodaj anonimowe wyznanie