Nie zamknąłem samochodu na noc, a jakiś koleś przyszedł, wybił szybę i ukradł nawigację. Następnego dnia poszedł do warsztatu dwie ulice dalej i próbował ją sprzedać mojemu kumplowi, który akurat wstawiał to nieszczęsne okno w moim samochodzie. Złodziej nawet się nie pokapował, jaki debilizm właśnie robi. A piszę anonimowo, bo serdeczna kotwica w plecy policji – wezwani na miejsce uznali, że nic nie zrobią, bo nie ma żadnych dowodów i w ogóle to niepotrzebnie im dupę zawracaliśmy. Koleś dalej może sobie wybijać szyby i kraść.
Dodaj anonimowe wyznanie
Po co wybijał szybę, skoro samochód nie był zamknięty???
Złodzieje przed wybiciem szyby zawsze sprawdzają, czy samochód jest zamknięty.
Twoje wyobrażenie minimalnych intelektualnych standardów ludzi jest wręcz rozczulające.
Też mnie to zastanowiło,należy potem doszedłem do wniosku, że nie zamknął samochodu w garażu na noc bo inaczej wydało mi się bez sensu.
kaloryfer
Mnie bardziej zastanawia czemu ktoś miałby iść handlować "paserką" do szklarza samochodowego.