Mój mąż i ja od zawsze planowaliśmy poród rodzinny. Nigdy go nie zmuszałam, szanuję jego poglądy.
Wczoraj kociła się nasza kotka i mąż zemdlał, życzcie mu powodzenia...
Jeśli masz planowaną cesarkę, to męża zabierz ze sobą, ale jeśli będziesz rodziła naturalnie- to naprawdę się nad tym dobrze zastanówcie, przemyślcie sprawę... Żeby później nie było wyznania, że mąż nie chce się z Tobą kochać po porodzie.
upadlygzyms
Cesarka to pełnoprawna, chirurgiczna operacja, podczas której jest rozpłatywany dół brzucha niczym ciosem miecza, więc pobyt osobom postronnym jest zabroniony.
Postac
Ale pobyt męża w szpitalu wskazany, żeby mógł dziecko kangurować.
HansVanDanz
Podczas porodu nie ma powodu patrzeć w kroczę rodzącej partnerki. Można być obok, choć to oczywiście dość specyficzne przeżycie.
Oj, przemyśl to
Jeśli masz planowaną cesarkę, to męża zabierz ze sobą, ale jeśli będziesz rodziła naturalnie- to naprawdę się nad tym dobrze zastanówcie, przemyślcie sprawę... Żeby później nie było wyznania, że mąż nie chce się z Tobą kochać po porodzie.
Cesarka to pełnoprawna, chirurgiczna operacja, podczas której jest rozpłatywany dół brzucha niczym ciosem miecza, więc pobyt osobom postronnym jest zabroniony.
Ale pobyt męża w szpitalu wskazany, żeby mógł dziecko kangurować.
Podczas porodu nie ma powodu patrzeć w kroczę rodzącej partnerki. Można być obok, choć to oczywiście dość specyficzne przeżycie.
upadlygzyms- oczywiście, że mąż może być obecny przy CC, nawet bliska osoba może obecna.
Minuta szukania i owszem, mąż może być obecny przy cesarce. Ale decyzja zależy też od polityki danego szpitala oraz samego prowadzącego.
W szpitalu, w którym rodziłam, podczas samej operacji mąż nie mógł być obecny. Mógł czekać w sali żony.
Faktycznie. Najwyraźniej zależy to od szpitala. W moim przypadku, podobnie jak @Postac, nie było to możliwe.