#s5itF
Jakiś czas temu widziałem na swoim osiedlu takiego faceta. Ma żonę i dzieci. Często go widziałem takiego jakby na kacu, przestał dbać o siebie. Czasem nasze spojrzenia się spotykały, jakby oczekiwał ode mnie ''dzień dobry''. Spotykałem go często na osiedlu, a raz nawet z piwem. Sobie myślę: Jezu, gość ma pracę, rodzinę i się stacza pijąc w parku. Ogólnie wyglądał coraz gorzej. Pewnego razu widziałem jak stał koło przystanku autobusowego i opierał się ręką o drzewo - pomyślałem, że pewnie pijany, bo widziałem to z autobusu.
Wracam wczoraj z miasta i widzę klepsydrę na tablicy. Jego żona zmarła na raka w wieku 48 lat. Tam, gdzie ja widziałem kaca i przepicie, tam pewnie było przygnębienie i nieprzespane noce...
Poczułem się jak ostatnie gówno... NIGDY NIKOGO NIE WOLNO OCENIAĆ.
Nie Twoja wina. Takie pomyłki się zdarzają.
Może któregoś razu zagadaj do niego, a nóż zwykła rozmową mu pomożesz.
Nuż*
a nóż, widelec... ;)
A nuż. ;-)
Musiałam
Trochę nie związane z wyznaniem ale czy ktoś jeszcze używa słowa nekrolog zamiast klepsydra? Czy tylko u mnie się tak mówi ? Domyślam się, że chodzi o kartkę informująca o śmierci a następnie o dacie pogrzebu.
Nekrolog to trochę co innego niż klepsydra, ale chyba używanie tych słów zamiennie nie jest błędem :)
Nekrolog to informacja dotycząca pogrzebu, którą publikuje się w prasie lub Internecie. Jest to również medialna audycja o zmarłej osobie.
Klepsydra to karta z takimi samymi informacjami, którą nakleja się na bloku, domu, zakładzie pogrzebowym.
Dziękuje za odpowiedź :)
Ja szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z określeniem "klepsydra"
Nie czepiaj sie. Kazdy wie o co chodzi
A teraz całe anonimowe towarzystwo, które przez cały czas wszystkie wyznania i ludzi w nich występujących ocenia, będzie dumnie głosić "masz rację, nigdy nie wolno oceniać!". Urocze.
Tak! Dokładnie. Kocham po prostu
Dużo ludzi ocenia po wyglądzie ale prawda często jest zupełnie inna :)
Zawsze jak czytam takie rzeczy to mi się przykro robi, gdzie w tym wszystkim sprawiedliwość :(
Dopiero po tym się dowiedziałeś że nie można nikogo oceniać z pozorów ?
Niby takie rzeczy się wie, ale jednak się to robi. Nie wierzę że Ty nigdy nie oceniłaś/oceniłeś nikogo po pozorach.
Każdy ocenia po pozorach. Wiem że to złe ale robimy to wszyscy podświadomie
Trochę z innej beczki, jak byłam mała często widywałam w mojej miejscowości pewnego starszego człowieka. Z racji tego, że osoba ta była niziutka, krępa, miała nieproporcjonalnie małą głowę do ogromnych okularów - nazywałam ją w myślach Panią Muchą (często tak dziwnie sama dla siebie określałam ludzi, nie wiem czemu). No zawsze jak ją gdzieś widziałam, przeważnie w kościele, myślałam sobie "o, Pani Mucha!". Trwało to może dwa lata aż pewnego razu zobaczyłam że "Pani Mucha" ma krawat... pierwszy raz tak elegancko się ubrała, a raczej ubrał, bo to był mężczyzna, tylko nie ogarnęłam że mężczyzna może być taki niziutki, w dodatku wyglądał jak jakaś babuszka a nie jak dziadek :(( Został Panem Muchą :((
Każdemu zdarza się błędnie kogoś oceniać...
"Nie oceniaj książki po okładce"
Bez przesady, mimo wszystko każdy jakoś sobie w myślach człowieka ocenia, tym bardziej jak często go widzi.
A to, że widziałeś go z piwem raczej nie pomogło.
Zresztą nie wiesz wszystkiego, skąd wniosek że był tylko przemęczony? Bo mu zona zmarła? A może przez chorobę żony właśnie zaczął pić. A to go raczej nieusprawiedliwia.