#s4vzz
Mój mąż jest człowiekiem, którego nie obchodzi nic poza nim samym albo pieniędzmi. Czysty egoista. Córkę w większości ja wychowuję, bo on wiecznie w pracy. Spadła na mnie teraz opieka nad jego babcią (matka teścia, który jest w Hiszpanii i ma w nosie co się z nią dzieje). Załatwiłam większość spraw, część załatwiła teściowa. Koniec końców babcia dostała opiekunkę z MOPR-u, a teściowa wyjechała sobie na dwa miesiące.
Przez okres wakacyjny dostałam milion telefonów od babci z prośbą o pomoc. Babcia ma wiecznie zielony spleśniały chleb albo brakuje jej bananów i za nic nie dociera do niej, że pracuję i wychowuję córkę. Starałam się jak mogłam pomóc starszej osobie. Tyle że moje nerwy puściły. Dowiedziałam się, że babcia nie bierze leków, bo dostałam opieprz od jej lekarza. Dodatkowo usłyszałam, że panie z MOPR-u też są zrozpaczone jej zachowaniem.
Nie mam ochoty tego słuchać i brać na siebie odpowiedzialności za osobę straszą. Zrzuciłam to na męża. Mąż ma z kolei w nosie, bo jak stwierdził "babcia nie ma nic w testamencie". Tak też dzwoni uporczywie i prosi bym przyszła, bo nie mam o co się obrażać. Prawda jest taka, że ja po prostu nie chcę. Tłumaczenie nic nie da, bo telefon i tak dzwoni. Wyrzuty sumienia mnie zjedzą, ale się nie dam.
To się rozwiedź, jak mąż pracuje za granicą, to kasę na alimenty ma. A sprawę babci zgłoś do odpowiednich służb, chyba powinna trafić do jakiegoś domu starców, czy coś bo jak nawet jej rodzina ma ją w d..., to nic dziwnego że jej odwala.
W dodatku nie wiesz jaką babcia była żoną, matką i babcią. Może zbiera plon tego co sama zasiała?
Stripper jbabjakącią by nie była, to opieka nad nią nie jest obowiązkiem autorki.
A ty przepraszam to masz zapierdalać jak jakiś Robocop dookoła wszystkich?
Twój mąż, z tego co piszesz, to wyjątkowa kreatura. Babcia to typowa utrujdupa. A ty w tym nawale musiałabyś chyba mieć 48-godzinną dobę, żeby wszystkiemu podołać.
Poważnie się zastanów, czy dalej chcesz to ciągnąć. Masz córkę, którą ciągle się sama opiekujesz i masz pracę, także z całą pewnością możesz się uniezależnić od pijawek.
wiekszosc telefonow ma teraz opcje "zablokuj"
Babka męża to nie twoja rodzina. Nie masz obowiązku się nią zajmować. Powiadomiłas opiekę społeczną, wykonałam swój obowiązek. Jeśli jest zniedołężniała i niesamodzielna to problem panstwa- muszą zapewnić dom opieki. Jak mąż się nie poczuwa to jego problem nie twój. Nie odpowiadasz za niego.
Ty sie nie uczysz asertywnosci kochana, ty sie uczysz jak byc zimną mało empatyczna suka. 15min z zycia zeby zrobic babce zakupy itd
Asertywnosci to sie ucz do męża, a nie bogu winnej opuszczonej starej kobiety.
Ale przecież ona wcale tą kobietą zajmować się nie musi. To nie jej sprawa.
Jeśli mieszka w dużym mieście to zakupy z dojazdem nie trwają 15 minut. Autorka nie musi być wolontariuszem jeśli nie chce.
@Waniliowabeza - wszystko się Tobie pomieszało. Z historii wynika, że mąż nie jest asertywny, tylko jest egoistą. I właśnie z tego powodu stara kobieta jest opuszczona.
To zablokuj numer i po problemie.
Po co być z kimś kogo nie obchodzi nic poza nim samym i pieniędzmi?
To Twój mąż. Porozmawiaj z nim.