#rz1w5
Pani dostała papierosa, rozmawia z nami, wydaje się być nieszkodliwą, drobną naciągaczką. Podjeżdża nasz bus, wszyscy siedzą, czekają na odjazd, a owa pani... Ściąga leginsy, na samym środku przystanku, zaczyna oddawać mocz, wszyscy pasażerowie w szoku, chwilę później robi kupę, chyba nie wszystko jej wyszło, bo zaczyna palcami wygrzebywać resztę z tyłka, no przecież kurka wodna masakra, osiągnięty szczyt obrzydzenia, żołądek chciał wydalić cała zawartość. Jak tak można? Noo jak?
Plus jest taki, że pani wygrzebała ze śmietnika papier, pozbierała swoje fekalia i wyrzuciła do śmieci. Jednak niesmak pozostaje, mega obleśna sprawa.
Po fajce zawsze ciśnie dwójeczka;>
Dobrze, że kawy jej nie dali.
Zastanawia mnie kultura języka polskiego, czemu autor napisał "pani" a nie np. "kobieta". Bo chyba szacunkiem ją nie obdarza?