#UcRZ6
W drugiej klasie technikum miałam dwa przedmioty zawodowe z przesympatyczną nauczycielką, która szykowała nas na egzamin zawodowy. Obie przypadłyśmy sobie do gustu a lekcje z nią były moimi ulubionymi. Zanim klasa poszła w czerwcu na praktyki Pani K. wzięła od kilku osób numer telefonu, w tym mój, w razie gdyby ktoś chciał jeszcze poćwiczyć przed egzaminem.
Ostatnio miałam urodziny i Pani K. zadzwoniła z życzeniami i spytała mnie przy okazji czy nie chcę trochę dorobić i pomóc jej przez kilka dni w jej działalności gospodarczej (wynajmuje pokoje w nadmorskiej miejscowości). Zgodziłam się. Ostatniego dnia, kiedy wracałyśmy do jej domu, zaczęłyśmy rozmawiać.
Powiedziała, że jestem naprawdę miłą i sympatyczną dziewczyną ale tak nieśmiałą, że ma wrażenie jakbym się bała mówić. Jestem bardzo nieśmiałą osobą i dodatkowo, przez wadę wymowy, odzywam się tylko kiedy jest potrzeba. Sama zauważyłam mój lęk do rozmów kiedy miesiąc wcześniej na placu w mojej wsi po raz pierwszy rozmawiałam z sąsiadami zza płotu, którzy wprowadzili się kilka miesięcy wcześniej. Moja rodzina nic nie wie o moim problemie, co najwyżej koledzy z klasy.
Dla niektórych to, że można się bać mówić może być irracjonalne, ale wyobraźcie sobie, że musicie powtórzyć komuś jakieś 3 razy co przed chwilą powiedzieliście, a i tak musiał się domyślić co powiedzieliście. Można dostać szału, więc nic dziwnego, że nie chcę mówić a do nieznajomych nie odzywam się wcale.
Teraz zastanawiam się czy iść tylko do logopedy czy umówić się na wizytę do jakiegoś psychologa bo chcę wreszcie nie bać się rozmawiać z innymi ludźmi.
Mam chłopaka, który ma wadę wymowy. Nagminnie muszę się domyślać co mówi (a mówi szybko i mamrocze pod nosem), a jednak gaduła z niego rewelacyjna i po tysiąckroć wolę się domyślać niż żeby nie mówił wcale! Czego Ty się wstydzisz?
Najlepiej będzie jak pójdziesz i tu i tu. Miałam na studiach znajomą, która nie potrafiła wymawiać 'R', a po latach zajęć logopedycznych wymawiała coś podobnego do 'R' na tyle dobrze, że przez 4 miesiące się nie zorientowałam, że ma wadę wymowy.
@Anonimowane nikogo to nie obchodzi debilko
A może ty tylko domyśliłaś się, że to jest twój chłopak??
To nie chodzi tylko wadę wymowy, z natury możesz być nieśmiała co potęguje efekt. Jest wiele osób z wadą wymowy, którzy boją się mówić, ale są też tacy co mają to gdzieś, i właśnie ta pewność siebie sprawia że nikt się z nich nie śmieje.
@Niezywa jdjxnsnwnsnz nie
W najgorszym okresie mojej fobii zaczęłam uczyć się polskiego języka migowego, żeby przynajmniej do nieznajomych się nie odzywać. W sumie fajnie 🤷🏻
Ja kiedyś unikałam wyrazów z "r", dopóki się nie zorientowałam, że ludzie uważają moją wymowę za przesłodką. Od tamtej pory witam się ze znajomymi słowem rura, rower lub rabarbar.
:) sympatyczne :) chcialbym Cie kiedys uslyszec.
Zacznij od logopedy. Ćwiczenia mogą zdziałać cuda, wiem z doświadczenia. W miarę jak wymowa Ci się usprawni prawdopodobnie powinnaś nabrać więcej śmiałości w kontaktach z ludźmi. Jeżeli jednak będzie tak, że lata izolacji spowodowały blokadę psychiczną, to wtedy psycholog.
Trzymam kciuki :)
Możesz także sama ćwiczyć wymowę przed lustrem
To calkiem normalne ze nasze kompleksy i niedoskonałości powodują u nas różne fobie. Jesli zastanawiasz sie nad logopeda lub psychologiem to jak najbardziej polecam te kroki wykonac, moze nauczysz sie z tym radzic, a przynajmniej oswoisz sie z tą wadą, trzymam kciuki.
Od zawsze mówię niewyraźnie i dla kogoś kto rozmawia ze mną po raz pierwszy niezrozumiale. Kiedyś bałam się odezwać, jednak z czasem zauważyłam, że jeśli mi przestało to przeszkadzać to i inni mają to gdzieś - tylko czasem muszę powtarzać kilka razy zdanie :)
Logopeda, psycholog, może też ortodonta. Nie masz co się zastanawiać, bo niepotrzebnie popadniesz w jeszcze większe kompleksy. Powodzenia.
Jak ja cię rozumiem. Mówię szybko i niewyraźnie co powoduje, że również muszę czasem powtórzyć to co powiedziałam. Wkurza mnie to dlatego wolę milczeć.