#ruAej
Jestem "Panem od komputerów" i obsługuje kilka sporych firm (outsourcing it).
Pewnego dnia zostałem wezwany do "naprawy komputera" Pani Z. Pracował wolno, poczta w Outlook chodziła koszmarnie... próby szybkiej naprawy spełzły na niczym... Zostałem po godzinach i zacząłem szukać przyczyny... Znalazłem 2 GB nagich zdjęć Pani Z w elementach wysłanych do co najmniej kilkunastu osobników (nieznanej płci)... Na dysku w folderze moje dokumenty było ich znacznie więcej i wszystkie z profilem użytkownika próbowały wędrować na serwer centralny, skutecznie spowalniając pracę w sieci tego komputera. Zrobiłem czystkę z kopią bezpieczeństwa w miejsce, które na serwer nie było replikowane a w notatkach zlecenia wpisalem:" czyszczenie ze zbędnych danych". Poinstruowałem Panią Z aby mniejsze zdjęcia wysyłała, jeśli już musi i aby potem kasowała celem uniknięcia draki...
Tak, backup mam do dzisiaj, a Pani Z zmieniła z czasem pracę (plotka niesie, że zarabia ciałem) ... Po pewnym czasie odkryłem, że nie tylko w tej firmie są fajne laski mające swoje nagie fotki "schowane w folderze moje dokumenty"... Pozdrawiam Was serdecznie :)
Kolega pyta gdzie powinien się zatrudnić, pomożesz? 🤥
Kolega pyta czy autor podesłałby linka do jakiegoś dysku w chmurze z tymi zdjęciami :)
To już setny tego typu komentarz, a nadal mnie bawi. 😀
Olać link, adres e-mail podaj :) Kolega chce wysłać jej zdjęcia beniza :)
A po co w chmurze? Zwykły dysk nie wystarczy? W ogóle wiesz czym jest i do czego służy taka chmura?
I to jest powód do dumy? Informatyków już etyka nie obowiązuje?