#rqA9A

W pierwszych wspomnieniach, jakie zapamiętałem (ok. 2 rok życia) "patrzę" na siebie w trzeciej osobie (trochę jak w grach serii GTA). Dopiero nieco później ktoś "przełączył kamerę" i od tego czasu obserwuję świat własnymi oczami, jak przystało na grę FPP, którą jest życie.

Pierwsze moje świadome myśli, pierwsze wewnętrzne rozterki dotyczyły właśnie tego, jak to było możliwe, że dawniej patrzyłem na siebie z zewnątrz, a teraz patrzę ze środka. Najpierw zastanawiał mnie sam fakt tej zmiany. Z biegiem lat zacząłem się zastanawiać raczej, jak to w ogóle było możliwe, że patrzyłem na siebie zewnątrz.

Aż zrozumiałem: w domu moich dziadków, u których mieszkaliśmy z rodzicami przez jakieś dwa i pół roku od mojego urodzenia, od zawsze w ramkach stało kilka zdjęć autorstwa mojego dziadka, zapalonego fotografa, przedstawiających oczywiście mnie, w różnych "fazach rozwoju". Ja leżący w łóżeczku, ja stojący przy drabinkach, ja w wózku, ja stawiający pierwsze kroki na spacerze, ja bawiący się klockami... Chłonny umysł małego berbecia "wchłonął" sceny z tych zdjęć jako swoje własne wspomnienia. Odgadnięcie tajemnicy tego fenomenu zajęło mi 37 lat i 10 dni.
indianka Odpowiedz

Ja myślałam, że w domu dziadków wszędzie wisiały lustra :D

Yougito123

Też o tym myślałam xD

KubzoN

Ja również ;)

JestemPociagiem

Wszędzie wiszą lustra. Dookoła nas.

Harpelunaa Odpowiedz

A ja zawsze we wspomnieniach patrzę na siebie w trzeciej osobie i myślałam, że to normalne 😶

arual95

Ja tak samo

aanonimeek Odpowiedz

lepiej późno niż wcale :D

Pusia Odpowiedz

Myślałam, że to będzie jakieś paranormalne wyznanie, że jakieś dziecko zmarło w tym domu i dostałeś jego duszę, ale ta dusza nie chciała się pogodzić z tym faktem i zanim weszła w ciebie, to stała z boku i obserwowała, jak twoje ciało chadza bez duszy, po czym stwierdziła, że godzi się z tym losem i schowała się w twoim ciele, i automatcznie te wszystkie jej obserwacje stały się twoim wspomnieniem. A wszystko zostało wyjaśnione w śnie, gdzie postać ci o tym mówi, więc pytasz się o to kogoś z rodziny, a oni ci mówią, że dziecko zginęło śmiercią tragiczną poprzez wypadnięcie z okna na strychu i że od czasu jego śmierci pojawiały się zjawiska paranormalne, jakieś spadające szklanki, huk spadającego dziecka, i że wszystko minęło w sumie w momencie, kiedy dusza zagościła już na stałe w twoim ciele. Xd

Hafanana

Haha, co Ty bierzesz xd

SorryEverAfter

Wow, brzmi jak materiał na kolejne wyznanie :P

F9T Odpowiedz

Myślałam, że okaże się, że po prostu rodzice nagrywali Cię jak byłeś mały i po obejrzeniu tego miałeś takie wrażenie :D

madgda Odpowiedz

Ja natomiast widzę siebie w snach w trzeciej osobie xD

patszyp

Ja też ;)

Marcia Odpowiedz

O kurcze, też mam takie wspomnienia z dzieciństwa "z zewnątrz"... muszę przejrzeć rodzinne albumy, może znajdę zdjęcia z moimi wspomnieniami :D

Blacksmith Odpowiedz

Prawie każdy (kto tylko ma wczesne wspomnienia) pamięta właśnie coś takiego. Jest taka teoria, że dusza krąży wokół ciała do pewnego etapu rozwoju, a potem wchodzi w ciało i się z nim wiąże. To tylko teoria z pewnych kręgów. Każdy może sobie to zjawisko tłumaczyć jak chce.

TakiTamJeden Odpowiedz

A ja się domyśliłem od razu gdy zacząłem czytać

Kaolinite Odpowiedz

Myślałam, że się okarze, że miałeś brata bliźniaka...

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie