Od kiedy byłam dzieckiem, wyobrażałam sobie mój ślub, w zabawach powtarzałam słowa przysięgi podając imię chłopaka, w którym w tym czasie się kochałam. Z wiekiem zaczęłam powtarzać przysięgę w myślach, przy każdym kolejnym chłopaku, a było ich paru. Mój ostatni związek był na tyle poważny (trwał kilka lat), że miałam pewność, iż skończy się ślubem. Codziennie przed zaśnięciem mówiłam sobie: "Ja, Anna, biorę ciebie, Edwarda, za męża"... I TAK przez parę lat.
Rozstaliśmy się, a ja mając teraz nowego narzeczonego żyję w strachu, że w dzień naszego ślubu pomylę imiona i w czasie ceremonii wypowiem imię byłego.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kuzynka brała ślub. Jej narzeczony powtarzał słowa przysięgi za kapłanem. Niestety, ksiądz pomylił imię kuzynki - nie jakoś znacząco. Powiedzmy, że zamiast Iga mówił Jadwiga. Zestresowany facet powtarzał za księdzem błędne imię kuzynki. Zestresowana kuzynka nie protestowała. Ja w szoku, co tu się odbywa. Jaka Jadwiga? A rodzice kuzynki - cóż, z biegiem czasu okazało się, że nawet tego nie zauważyli 😂
To jest podstawa do unieważnienia małżeństwa.
Nie jest.... Podpisują dokumenty i o ile tam było poprawne imie to nie ma problemu
Mówisz o prawie kanonicznym? Nie jest to podstawa do stwierdzenia nieważności. Pytałam profesora od kanonicznego na studiach, bo facet kuzynki jest dupą i myślałam, że pomogę jej się z tego wykaraskać. A jednak pomyłka w imieniu nie byłaby tu podstawą stwierdzenia nieważności (zaznaczam, ze w rzeczywistosci były to imiona bardziej zbieżne, jedno było wariantem drugiego, ale nie chcę ich podawać). Gdyby facet myślał, że bierze ślub z jakąś Jadwigą, a stałaby przed nim Iga, z czego on nie zdawałby sobie sprawy - byłby to błąd co do tożsamości drugiej strony/ewentualnie umyślne wprowadzenie w błąd i wtedy można byłoby starać się wykazać nieważność. A takie przejezyczenie nie rodzi skutków nieważności. Może szkoda.
również studiuję prawo
@queenB Czemu dupa?
xyRon, facet dupa, bo, oględnie mówiąc, ma problemy z prawem i zaspokajaniem obowiązku alimentacyjnego ;)
Moja mama na ślubie cywilnym, gdy urzędnik spytał, czy chce zawrzeć związek małżeński, powiedziała "nie" :D Mówi, że jej się pomyliło xd Zestresowała się, albo zamyśliła i zawiesiła na jakimś poprzednim pytaniu :D Przynajmniej ta twierdzi :)
Będziesz powtarzać za księdzem, nie pomylisz się ;-)
A ja mam takie marzenie, żebyśmy z moim obecnym chłopakiem słowa przysięgi powiedzieli z pamięci, a nie za księdzem. I zastanawia mnie to, że jeszcze osobiście nigdy się nie spotkałam, żeby ktoś tak robił, a uważam, że to piękne :)
OneUpon, ja raz się spotkałam, piękne to było ❤ powodzenia w spełnieniu marzenia :)
Właśnie stuknęły trzy lata od kiedy ślubowałam mojemu mężowi. Słowa przysięgi mówiliśmy z pamięci. I według mnie jest to chyba najlepsza z możliwych opcji. Dzięki temu mieliśmy głęboką świadomość tego, co sobie przyrzekamy. Całą przysięgę pamiętam do dziś i nie raz jej słowa pomagały mi się ogarnąć w sytuacji konfliktowej. Szczerze polecam :)
A skad wiesz, że autorka będzie brała ślub kościelny?
Jak Ross z "przyjaciół" 😂 zamiast Emily, powiedział Rachel
Oglądałam dziś ten odcinek. 😂
- Repeat: I take You, Emily, for a wife.
- I take you, Rachel, for a wife..
Tak mi się skojarzyło :d
To tak jak Ross, jak brał ślub z Emily. I w kluczowym momencie powiedział Rachel.
Z tą przysięgą mam podobnie, tez ja w myslach powtarzam, tez wyobrażam, ale leku przed pomyleniem imienia nie mam. Wtedy sie wie, kto stoi przed nami i wiesz komu to przysięgasz 😉
Byłabyś wtedy jak Ross z "Przyjaciół"
Też sobie tak wyobrażam, tylko najgorsze jest to, że w miejsce mojego ukochanego wstawiam imię księdza...który niestety jest moim ukochanym :/
To zacznij przed zaśnięciem powtarzać słowa przysięgi z nowym chłopakiem, przez te parę lat wyryjesz na blachę, spokojnie.
"Związek skończy się ślubem"? Skończy się? A potem co?