Mieszkałem w kawalerce w latach 90. ubiegłego wieku i przydarzyła mi się taka śmieszna historyjka. Otóż jako młody ojciec pomagałem swojej małżonce na tyle, ile mogłem. Żona prosiła o wyniesienie śmieci, niestety zapomniałem to uczynić. Już zasypiając usłyszałem pytanie, czy wyniosłem śmieci. Oczywiście, że nie, i chcąc nie chcąc ubrałem się w dresy, chwyciłem za kubeł i około północy udałem się do kontenera.
Latarnie już zgasły, ja bez żadnej latarki, ale droga niedaleka i znajoma. Otwieram kontener, a z jego czeluści wyłania się zaspany PAN ŻUL i rzuca do mnie z pretensjami "CO TAK PÓŹNO?!'' :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Mnie sie inna anegdota przypomniala. W parku do kobiety siedzącej na ławce, zaczął się przystawiac Pan Zul. Kobieta oburzona, jak on śmie. Na to Pan Zul: na tej ławce to ja śpie, to po co mi sie do łóżka pakujesz xD
Haha, piękne! 😆
Lubię twoją anegdotę. XD
Ahahahahahahaha xd
Hahah świetne! :D
Za mocne XD
U nas w osiedlowej altanie też kilku takich pomieszkuje.Szłam kiedyś do sklepu i po drodze postanowiłam wyrzucić zawartość kuwety kociej.Wchodzę do altany,a tam pan żul pyta: "A co tam szanowna pani wyrzuca?",ja na to zgodnie z prawdą:" Kocie gówna",a pan żul:"A nie,to nie reflektuję"....
Trochę mi głupio było,że nic ciekawego nie miałam dla niego,ale kilka dni później obłowił się przy sprzątaniu mojej piwnicy.
"To nie reflektuję.." Najlepsze! :D
Miałam kiedyś taką sytuację, że zastałam Pana Żula grzebiącego w kontenerze. Nie zauważył mnie i wyrzucił za siebie kostkę od kurczaka. Prosto we mnie xD Było trochę niezręcznie.
Słyszałam, że we wsi taki jeden Pan Żul w okresie letnim śpi na łące i ludzie mówią na niego Snajper xd
Fantazja ludzi ze wsi jeśli chodzi o ksywki, nie zna granic ♥
Ludziom się wyspać nie dajesz. Porządniś. Tak na marginesie, wracasz do domu rozbierasz się i kładziesz obok żony a ona: "drzwi zamknąłeś?" :)
Mój mąż też trafił na takiego Pana Żula. Jego wrzask słyszało chyba pół osiedla.
Teraz się zastanawiam kto krzyczał - Mąż czy Pan Żul... Chyba nie zasnę...
@EverLucy, podejrzewam, że jej mąż przestraszył się żula, którego nie zauważył, ale kto wie. :D
@Eadlyn Dokładnie tak było. :)
@Eadlyn fajny nick 💗💗
Przypomniało mi się wyznanie o facecie który miał tak monotonne życie. Że kierowca autobusu przypomniał mu o przystanku.
Smutne, że ludzie nie mogą zdobyć pracy i muszą spać w takich miejscach.
Nie muszą. Istnieją noclegownie. Ale jest jeden warunek: trzeźwość.
Nie mogą czy nie chcą znaleźć?
w noclegowniach też nie jest za ciekawie, niejednokrotnie trzeźwy bezdomny woli ulicę niż nocleg tam. Niestety wiem, bo pracowałam dorywczo w jednej.
Nie smutne, większość jakby chciała to żylaby normalnie.
Ustalales komuś czas, powinieneś się cieszyć :-)
zatkało mnie...
i skojarzyło mi się ze starymi dobrymi anonimowymi :)