#roWfo
Pod koniec lata odbywał się w mieście wielki festiwal muzyczny, na który został zaproszony pewien heavy metalowy zespół, którego byłam zagorzałą fanką. Kilka dni później dowiedziałam się, że muzycy niektórych bandów będą naszymi gośćmi. Na tę wiadomość oczywiście wpadłam w niemalże histeryczną euforię, którą okazywałam jedynie w samotności. Gdyby wydało się jakiego fioła mam na punkcie tego zespołu, który miał gościć w moim hotelu, zapewne natychmiast dostałabym wolne na jakiś czas...
Nadszedł wielki dla mnie dzień. Wystroiłam się jak tylko mogłam i ruszyłam przywitać swoich gości. Z wielkim uśmiechem popędziłam na to spotkanie. Udawałam spokojną w ich towarzystwie, ale w środku cieszyłam się jak małe dziecko. Kiedy członkowie wybrali się gdzieś wspólnie, ja miałam czas by posprzątać ich pokoje. Na sam koniec zostawiłam sobie pokój jednego gitarzysty, za którym wprost szalałam. Wpadłam do pomieszczenia i od razu rzuciły mi się w oczy 4 przepiękne gitary. Wiedziałam, że nie wolno mi naruszać prywatności naszych gości więc powstrzymałam się i zajęłam się sprzątaniem.
Do czasu, aż ogromna chęć zagrania na gitarze swojego idola nie zawładnęła mną do końca, a dodam, że potrafię grać. Chwyciłam za wiosło i rozpoczęłam swoje przedstawienie. Musiałam być cicho, więc głośność instrumentu była bardzo umiarkowana, ale ja sama rzucałam się po pokoju jak szalona udając gwiazdę rocka. Miotałam się po łóżku i po podłodze w stanie niemalże ekstazy, dopóki nie spojrzałam w stronę drzwi. Były one co prawda zamknięte, ale teraźniejszy rezydent tego pokoju znajdował się już w środku. Byłam w takim szoku, że cofnęłam się gwałtownie i upadłam na ziemię, przy okazji uderzyłam gitarą mocno o twardą część wielkiego łoża przez co nieco ją uszkodziłam. Tak bardzo się przestraszyłam, że nie wiedziałam jak się nazywam. Zaczęłam odzyskiwać zmysły gdy dotarł do mnie głośny śmiech. Facet śmiał się z tego wszystkiego do tego stopnia, że aż się popłakał. Pomógł mi wstać i zdjął swoją gitarę z mojej szyi. Zaczęłam przepraszać jak nakręcona, a on starał się mnie uspokoić, obiecał że nikt nie dowie się o tym co zaszło wtedy w tym pokoju.
Dobre. :D Ja od pewnego czasu kręcę się przy nagłaśnianiu koncertów w pewnym pubie i mam styczność nieraz z największymi gwiazdami polskiej sceny jak Kabanos, Farben Lehre czy The Analogs i mam nieraz ochotę wskoczyć na scenę, sięgnąć po gitarę i coś na niej zagrać... Na szczęście się hamuję, bo raczej nie spotkałoby się to z aprobatą któregoś z idoli.
Lodzia nie miałby nic przeciwko, serio. :P
@fourroses jeszcze żebym miał coś do zaprezentowania... Chociaż w sumie umiem "Buraki" i "Jagoda"... :D
Na Woodstock jedziesz? Bo Zenek zorganizował wydarzenie, na którym gitarzyści mogą z nim zagrać różne utwory. "Jagoda" i "Buraki" pewnie będą. :P
Niestety nie wybieram się...
Szkoda. :) Ale pocieszę Cię - nie jesteś sam. Szef mi urlopu nie da.
Gdybyś Zenkowi powiedział żeby z tobą zaśpiewał to byście pewnie zaśpiewali, bo Zenek jest zajebisty :D
@zielonygaj21 nie wykluczone. U nas na koncercie śpiewał na blacie baru naprzeciwko sceny. Nikt nie zauważył, kiedy się tam przeniósł, po prostu nagle znikł, wszyscy się odwrócili a on już sobie stał na blacie
Farbenia jak najbardziej za,cały pokoj mam w zdjeciach,plakatach,koszulkach chłopakow <3
Do Wojdy gdybyś zagadał, myśle że by sie ucieszył. Jak mój brat był na farbenach zagadał z nim dobre 30 min jak nie więcej.
A ja tu najbardziej Analogsów zazdroszczę... Niestety jakoś nigdy nie miałam okazji się wybrać
Mogłabyś powiedzieć jaki to zespół bo mnie zaciekawiłaś?
Ja też!
Ja też!
A ja nie :D
to bardziej brzmi jak niespełnione marzenie każdej nastolatki XD
Fajne XDDDD
"O tym co zaszło wtedy w pokoju" ciekawe co jeszcze tam zaszło ;)
To chyba marzenie każdej nastolatki by spotkać swoich idoli. Przyłączam się do pytania, co to za zespół? (:
Fajnie, że poznałaś swoich idoli :)
Kurcze, zazdroszczę ;)
I dołączam się do pytania, co to za kapela?
Napisz, do tego gitarzysty czy cię pamięta XD
Ale wtopa😀