#ripXr

To będzie historia, jak to anonimowe mnie wyleczyło z pewnej choroby.

Tą chorobą jest nieśmiałość (można to chyba nazwać chorobą, jeśli się jest baaardzo nieśmiałym).
Na początku tylko czytałam historie. Po kilku miesiącach i dużych oporach założyłam konto. Na początku wstydziłam się nawet plusować/minusować, bo co o mnie ludzie pomyślą (co z tego, że mnie nie znają). W końcu odważyłam się też coś skomentować. Zaplusowaliście to. Pomyślałam więc, że przecież mogę się odważyć i pisać więcej komentarzy. Już nawet się nie wstydziłam, lecz czasem myślałam coś w stylu: „Pewnie się im nie spodoba. Zminusują mnie. Nie będą mnie lubić". Wiem, przesadzałam. Na szczęście śmiałość w pisaniu komentarzy przeniosła się do świata realnego. Zaczęłam coraz częściej rozmawiać z osobami z mojej klasy (co do których byłam nieśmiała). Serio, anonimowe mi pomogło. (Wiem, może to niektórych może nudzić, ale jeśli ktoś miał podobny przypadek do mnie, niech pisze i pokaże, że nie jestem sama! :D )
Przynajmniej Odpowiedz

Kociambe nikt tutaj nie lubi i się nie przejmuje, więc nie ma co się martwić :)

Iwo006 Odpowiedz

Gratulacje! Oto jasna strona Anonimowych 😁

Qzin Odpowiedz

Dawno temu i to powinno najlepiej podsumować sytuację na tej stronie. Dziś? Nienawiść do odmienności, ciągła mowa pełna wyzwisk i nienawiści. Przyszedłem na tę stronę, gdy była pełna ciepła i akceptacji, a nie trolli i hejtu. Wszystko się posypało odkąd zabrano możliwość minusowania trolli i hejterów.

Jessepinkman

@Buldog a jaki miałeś wcześniej nick?

makweII

Jako katolik nie zgadzam się z tym komentarzem. Ta strona od samego początku była pełna nienawiści do takich osób jak ja.

Agatulka Odpowiedz

A widzisz w tych czasach byłoby albo że lubią to co piszesz albo nic nie myślą ponieważ nie można dawać już minusów.

Inu Odpowiedz

Lol, nie można sobie wymyślać co może ,,być nazwane" chorobą a co nie.

ZgnileZloto12 Odpowiedz

Ja tak samo, tyle że mnie akurat minusuja
😔

Dodaj anonimowe wyznanie