#rg35z
- Przepraszam! - wołam spłoszona, bo nie byliśmy jeszcze parą zbyt długo.
- Nic się nie stało. - odpowiada on.
Ja, próbując zatrzeć swoje wcześniejsze zmieszanie, zgrywam wyluzowaną i tłumaczę:
- Bo wiesz, bałam się, że ci stanie i pod jego ciężarem pójdziesz na dno.
Na co mój amant z dumnym uśmiechem:
- Kochanie, jakby mi stanął to bym się nim o dno oparł!
pozostaje pytanie czy byliście na głębokim czy w brodziku :D
:D Hahaha! True!
Skoro pływali to raczej nie byl to brodzik xD
Obstawiam, że w kałuży
Hehehehe
siwa wróżę ci mistrzów
Cięta riposta xD
XD spoko chłopak