#rbbOX

Postanowiłam wyjechać na majówkę, jak to wiele osób. Pojechałam do babci. Wszystko było super, aż pewnego dnia (dokładnie wczoraj) do babci przyszedł pewien „dziadzio”. Był to wujek ojca mojej kuzynki. Godzina była późna, bo coś koło 20. Facet przyszedł pijany, ledwo wtoczył się do domu. Siedział w salonie i gadał z dziadkami, popijając wódkę. Dziadkowie coś tam z nim pogadali przez chwilę, ale zaczął im w końcu działać na nerwy. Gość zaczął coś mamrotać, żeby przenocować itd. No to tego było już za wiele. Zadzwoniono mu po taksówkę, sam ją chciał. Gdy taksówkarz przyjechał, gość zaczął go wyzywać od kurew, chujów i złodziei. Na szczęście był to znajomy cioci, i to wytrzymał. Gość nie chciał też zapłacić, ale w końcu to jakoś uzgodniono. Oczywiście gość wyzywał też dziadków. 
Pojechał. Wszyscy wkurzeni, no bo jak to tak można.

Biedny nie był, bo miał przy sobie dużo pieniędzy (sam się chwalił).

Co w tym takiego anonimowego?
Gość jest księdzem. W Radomiu.
wyzwolonaa Odpowiedz

Ziobro zaskoczenia

Dodaj anonimowe wyznanie