#rb5b9
Gdy miałam 19 lat, postanowiłam zacząć zarabiać na siebie, gdyż w moim domu się nie przelewało. Wyjechałam za granicę. Pracę miałam świetną, a pragnienie pieniędzy było takie wielkie, że przez 2 lata nie było mnie w Polsce. Co miesiąc wysyłałam rodzicom pieniądze, bo wiedziałam, że im bardziej się przydadzą.
Gdy po 2 latach dostałam upragniony urlop, postanowiłam na tydzień pojechać do wymarzonej Hiszpanii, a resztę urlopu spędzić z rodziną.
Do Hiszpanii wybrałam się z dwiema przyjaciółkami z pracy. Typowymi imprezowiczkami. Od rana leniuchowanie na plaży, a wieczorami imprezy. Na jednej z nich zobaczyłam jego. Ideał. Wysoki, przystojny brunet (mój typ). Jestem bardzo cichą dziewczyną, dlatego też wstydziłam się do niego podejść. W końcu po kilku głębszych udało się. Zaczęliśmy tańczyć, po czym zaprosił mnie na drinka. Od słowa do słowa okazało się, że jest Polakiem. Wiem. Ciężkie do uwierzenia, ale w końcu miasto w którym się znajdowaliśmy było słynne z Polsatu ;)
Długo rozmawialiśmy i nawet nie wiem kiedy wyszliśmy z klubu i poszliśmy na plażę. Odprowadził mnie pod hotel, gdy zaczęło wchodzić słońce. Przez kilka dni spotykaliśmy się codziennie i liczyłam na coś więcej. Dzień przed powrotem do Polski spotkaliśmy się wieczorem i powiedziałam mu co do niego czuję. Był w szoku. Powiedział, że czuje to samo, ale nic z tego nie będzie. Pocałował mnie i pożegnał się. Byłam zrozpaczona. Płakałam całą noc. Cieszyła mnie tylko myśl, że jutro zobaczę swoich ukochanych rodziców.
Gdy wróciłam do domu, zapomniałam na chwilę o nim. Cieszyłam się, że w końcu widzę rodzinę, za którą tak tęskniłam. Wybrałam się z mamą do hipermarketu i zza półek widzę mężczyznę. Nie wierzę. Tak, to był on. Byłam w szoku..
Gdy przechodziłam z mamą obok niego, mama się odezwała:
- Szczęść Boże, księże Michale.
On z uśmiechem odpowiedział, lecz gdy mnie zobaczył był w szoku.
Po wieczornej mszy poszłam do niego i wszystko sobie wyjaśniliśmy.
Czekacie na happy end? Oczywiście!
W czerwcu biorę ślub z ukochanym mężczyzną. A mój przyjaciel, ksiądz Michał, nam go udzieli.
Myślałam, że będzie jakaś tragiczna historia przez wstep
Cieszę się, że znalazłaś PRAWDZIWEGO mężczyznę swojego życia. Niektóre rzeczy po prostu nie są nam pisane...
nonie wiem...z takim księdzem to chyba lepiej.Zawsze ma się jakieś zniżki na wszystkich świętych...i kolęda gratis.
Ksiądz na wakacjach w Hiszpani :D "Zamszowe? Nie, za swoje"
Rodzina mogła mu zasponsorować :P
Fajnie i przystojni mężczyźni to albo zajęci, albo księża..
Albo geje.
Wydaje mi się, albo jakiś czas temu czytałam tutaj coś podobnego, tyle że zamiast Hiszpanii był Woodstock.
Nie, to była inna historia. Tamtej pannie spodobał się ksiądz(jak się okazało), ale bez wzajemności.
Ma ktoś może linka?
Tyle tu zbiegów okolicznosci, że aż ta historia brzmi dla mnie niewiarygodnie
Dla mnie też i ksiądz, który ją pocałował mimo, że z nic tego nie będzie. No to skoro o tym wiedział to dlaczego to zrobił? I skoro pochodzili z jednego miasta i jej mama go znała (może zwyczajnie kojarzyła go z parafii, a jeśli autorka załóżmy, że nie wierzy, ale czasem chodzi np. Poświęcić jajka albo na pasterkę no to mogła go kiedyś zobaczyć) to trochę nieprawdopodobne, żeby ani razu nie miała wcześniej z nim styczności.
No dobra, nie znała go, ale wciąż wydaje się to mało realne, choć rzeczywiście zdarzają się takie serie zbiegów okoliczności.
Nie powiedziała jak ją pocałował. Może to był niewinny buziak, raczej się z nią nie lizal
Tak czy inaczej nie powinien jej całować
A jeśli dał jej buziaka w policzek / czoło? To coś złego?
Może to być coś złego jeśli wiązały się z tym emocje. Wiedział, że pisze się na celibat skoro został księdzem. Miał 6 lat na decyzję. I nagle w ciągu kilku dni stracił głowę dla dziewczyny? To dosyć lekkomyślne. Nie powinien dawać upust swoim pokusom. Na końcu niby się powstrzymał, no ale przez te kilka dni zrobił jej i może sobie jakąś nadzieję. Dla mnie jego zachowanie jest niezbyt odpowiedzialne.
Poza tym jeśli buziak to niewinny? On przysięgał przed Bogiem, a gdyby jakiś facet mający żonę zakochał się ot tak przez kilka dni w innej kobiecie i ją pocałował to nie byłaby to zdrada? I mąż i ksiądz nie może takich rzeczy robić.
@Aga - nie panuje się nad uczuciami, chodzi o to, co z nimi potem robimy. Moim zdaniem ksiądz zachował się w porządku, ale mógł się przyznać do swojego "stanu" wcześniej. Z drugiej strony może nie chciał być oceniany przez pryzmat swojego powołania, a przecież nikt nie zabroni mu spędzać czasu z dziewczynami - nie należy do zakonu zamkniętego. Nie musiał tez wiedzieć wcześniej, że dziewczyna cos do niego czuje
Dla sprostowania- wstęp był po to abyście wiedzieli że nie było mnie 2 lata w Polsce( dlatego go nie znalam) a buziak był w policzek.
PS. Historia prawdziwa, z życia wzięta
GRAN CANARIA?!
PS. Szczęścia życzę :)
Tyle tych wyznań o przystojnych księżach... Może jeśli pójdę do seminarium to będę atrakcyjniejszy dla płci przeciwnej? ;)
A już myślałam że zrezygnował z kapłaństwa i będziecie razem...
Ja też, czytając zdanie ,,W czerwcu biorę ślub z ukochanym mężczyzną".
Wstęp o pracy i sytuacji finansowej trochę od czapy. Wystarczy wspomnieć że się nir mieszka w rodzinnej miejscowości i wyjechało na wakacje. Po co pisać coś, co nic nie wnosi?
Myśle, ze bez tego wstępu historia nie była by taka fajna. Super napisane.. Szczescia autorko.